Pandemia COVID-19 to trudny czas dla zwierząt i schronisk. O tym jak obecnie funkcjonują obecnie takie miejsca opowiadała na antenie Radia Nadzieja Wiesława Rykowska ze Schroniska „Canis” w Kruszewie.
W tej chwili w schronisku jest 480 psów i 10 kotów. Jak mówi Wiesława Rykowska, zajmowanie się taką ilością zwierząt to praca całodobowa:
– Bez świąt i urlopów. Każdy dzień jest podobny, każdy dzień zaczyna się od przeglądu stada, czy wszystko jest okey, czy nikomu się nie przychorowało. Potem zaczyna się sprzątanie, karmienie, podawanie leków jeżeli potrzeba.
Ta praca na co dzień jest wymagająca, a ostatni czas jest szczególnie ciężki dla tego typu miejsc. Chociaż schronisko Canis nie odnotowało zwiększonej liczby porzuconych zwierząt:
– U nas konkretnie życie się nie zmieniło i toczy się tak samo, bo zwierzęta muszą dostać jeść, muszą mieć posprzątane. To są podstawowe rzeczy, z których musimy się wywiązać. W naszym schronisku nie zauważyliśmy, żeby było więcej zgłoszeń dotyczących bezdomnych czy wyrzuconych zwierząt, ani też więcej nic w każdym innym miesiącu nie trafiło do nas.
Ogromnym wsparciem dla funkcjonowania schroniska są osoby prywatne i społeczności szkolne, które organizują zbiórki żywności i innych potrzebnych rzeczy.
Z Wiesławą Rykowską ze Schroniska dla zwierząt „Canis” rozmawiał Mateusz Święcicki.









