Wysokie cen paliw już wkrótce mogą przełożyć się na wzrost cen towarów i usług – prognozują ekonomiści. Od zeszłego tygodnia ceny na stacjach wzrosły o kilkadziesiąt groszy na litrze.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie może powodować kryzysy na wielu płaszczyznach również w rolnictwie.
-Możemy mieć do czynienia z kryzysem paliwowym. Ropa i gaz to chyba najbardziej kosztotwórcze czynniki w produkcji rolniczej oraz w produkcji żywności. Sytuacja na Bliskim Wschodzie ma na to wszystko ogromny wpływ. Pamiętamy też w momencie kiedy pojawił się covid, kiedy wybuchła wojna w Ukrainie, kiedy zostały zakłócone łańcuchy dostaw, ile przyniosło to problemów – mówił na antenie Radia Nadzieja Stefan Krajewski, minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie potrwa dłużej może prowadzić to do wzrostu inflacji. Branża rolno-spożywcza obawia się wzrostu cen paliw. Spodziewa się również, że w górę pójdą ceny energii.
-To przecież m.in. ceny gazu decydują o ocenie końcowej nawozów. Producenci muszą mieć to wszystko policzone i przeanalizowane, aby ceny znowu nie wystrzeliły do kilku tysięcy, jak miało to miejsce przy konflikcie w Ukrainie. Problemów do rozwiązania nie brakuje, ale rozmawiamy i z Ministerstwem Aktywów Państwowych i z Ministerstwem Energii o naszych wszystkich wspólnych wyzwaniach – zapewniał szef resortu rolnictwa.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
fot. Pixabay









