Dzisiaj (7.04.) uczniowie w całym kraju, po świątecznej przerwie, wracają do zdalnej nauki. Zgodnie z przepisami w takiej formie mają uczyć się do końca tygodnia. Dziś lub jutro podjęte będą decyzje, czy zdalna nauka będzie przedłużona.
Jeszcze przed świętami minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek mówił w Programie 1 Polskiego Radia, że powrót uczniów zależy od rozwoju pandemii.
– Te scenariusze są takie, że najpierw klasy 1 – 3, potem klasy 4 – 8 i szkoły ponadpodstawowe. Może od razu stacjonarnie, może hybrydowo. Ale wszystko zależy od tego jak szybko pokonamy trzecią falę pandemii – mówił szef resortu edukacji.
Wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski mówił w Polskim Radiu 24, że resort chciałby, by uczniowie wrócili do szkół jak tylko będzie to możliwe:
– Mamy nadzieję, ze na miesiąc, półtora, czy dwa miesiąca albo wszyscy, albo część uczniów będą mogli wrócić do zajęć stacjonarnych.
Do końca tygodnia zamknięte są też przedszkola i żłobki. Dyrektor przedszkola musi jednak zapewnić opiekę między innymi dzieciom pracowników medycznych, służb porządkowych i oświaty.
IAR









