Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

KTN: Dar dobrowolnej abstynencji Bożą łaską i błogosławieństwem

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Dar dobrowolnej abstynencji Bożą łaską i błogosławieństwem

Kochani, przed nami końcowy etap Wielkiego Postu. Już w niedzielę rozpocznie się Wielki Tydzień. W tym czasie w sposób szczególny trwamy na modlitwie, pościmy, pełnimy dobre uczynki, uczestniczymy w rekolekcjach i nabożeństwach wielkopostnych, przystępujemy do spowiedzi, praktykujemy dobrowolną abstynencję. Czynimy to, aby mieć udział w zwycięstwie Chrystusa. Taki jest zasadniczy cel czterdziestodniowego postu, który każdego roku przeżywamy w Kościele świętym.

Ks. Piotr Pawlukiewicz rozważając Drogę Krzyżową powiedział kiedyś, że trzeba tu na ziemi zostawić wszystko, aby wejść do świata pełni zbawienia. I że „każdy człowiek ma przed sobą dwie drogi: żebraka i siewcy. Ten pierwszy gromadzi w żebraczych torbach swój nędzny majątek. Torby są wielkie, ciążą mu bardzo, a on nie rozstaje się z nimi nawet na chwilę, choć tak naprawdę to tylko same śmiecie. Ale człowiek może być jak siewca, który idzie przez życie i hojnie rzuca na pole Królestwa Bożego ziarna swoich talentów, pracy i miłości. Pod koniec życia torba jest pusta. Ale pole zostało obficie zasiane”.

Można powiedzieć, kochani, że Wielki Post jest wyjątkową szkołą bycia siewcą na polu Królestwa Bożego. Uczy nas bowiem hojnie rzucać ziarna swoich talentów, pracy i miłości, abyśmy przynosili jak największy plon. Ten piękny motyw cechuje także apostolstwo trzeźwości, bo jest to szczególna praca, aby ludzie nie niszczyli swoich talentów, swojej godności przez pijaństwo i różne nałogi, ale by wzrastali i przynosili wspaniałe owoce.

Pogłębiając temat obecnego roku, a więc sprawę naszej odpowiedzialności za trzeźwość, pragnę dzisiaj przypomnieć niektóre ważne myśli z Listu Episkopatu Polski na Wielki Post z 1970 roku. Nosił on znamienny tytuł: „Wezwanie do walki z nietrzeźwością”. Jego treść, mimo upływu 55 lat, pozostaje nadal aktualna. Biskupi, pod przewodnictwem bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, pisali, że życiu religijnemu, moralnemu i społecznemu, a także pomyślnemu rozwojowi narodu zagrażają cztery główne niebezpieczeństwa, a mianowicie: niewiara, nienawiść, rozwiązłość i nietrzeźwość. Za szczególnie niebezpieczne oznaki pogłębiania się problemów związanych z nadużywaniem alkoholu ówczesny Episkopat uznał rosnące wydatki na alkohol, które generują ogromne straty materialne, bolesne tragedie rodzin, które niszczą zdrowie narodu. Jako wielkie zło wymieniono także powszechny obyczaj picia alkoholu przy okazji świąt kościelnych i uroczystości rodzinnych. We wspomnianym liście pasterskim znajduje się takie stwierdzenie: „Nieumiarkowanie i uleganie złym popędom jest cechą ludzi zapominających o swoim związku z Bogiem, nie mających nadziei na zmartwychwstanie”. To ważna prawda, kochani. To diagnoza, która niestety dotyczy tak wielu Polaków także i dzisiaj. Zerwanie więzi z Bogiem, utrata nadziei na zmartwychwstanie grożą utratą szczęścia wiecznego. Czy więc możemy pozostać obojętni wobec realnego niebezpieczeństwa utraty zbawienia przez tych naszych bliźnich, którzy są nieumiarkowani i którzy ulegają złym popędom? Jesteśmy jako chrześcijanie odpowiedzialni za siebie, ale także za innych. „Przed nami, jak czytamy w Liście, stoi wspaniałe zadanie osobiste – uświęcenia i zbawienia siebie, a także odpowiedzialność społeczna – pomoc innym w osiągnięciu życia wiecznego”.

Jak to zadanie zrealizować? Przede wszystkim osobistym przykładem praktykowania trzeźwości, szczególnie w formie dobrowolnej abstynencji od alkoholu nie tylko w czasie Wielkiego Postu, sierpnia, który jest miesiącem abstynencji czy Adwentu. Najlepiej gdy będzie to nasza stała postawa życiowa. Niezwykle ważna jest też stała modlitwa w intencji trzeźwości naszego narodu, bo nie możemy zapomnieć, że „obok naszego przykładu i dobrej woli potrzeba przede wszystkim łaski Bożej. O tę łaskę wołajmy w modlitwie osobistej i społecznej, w domu i w kościele. Starajmy się ją wyprosić przez nasze ofiary”.

W tym wezwaniu do walki z nietrzeźwością sprzed lat znajduje się szczególny apel: „Niech nawet ci, którzy ani razu w życiu nie upili się, powiedzą Bogu: Od dziś nie będę pić w ogóle, aby wysłużyć łaskę nawrócenia [upijającym się] i wynagrodzić za ich wykroczenia. Taka ofiarna postawa na pewno wyjedna u Pana Zastępów błogosławieństwo i łaski”.

Nie wahajmy się, kochani, wspaniałomyślnie odpowiedzieć na jakże aktualną prośbę o dar dobrowolnej abstynencji. To naprawdę jest wielka łaska i błogosławieństwo.

 

Autor E. S.

2025-04-11

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane