Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

KTN: Fundamentem wolności wewnętrznej jest chrześcijańska miłość

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Fundamentem wolności wewnętrznej jest chrześcijańska miłość, jest silna wiara i niezachwiana nadzieja

Kochani, przeżywając śmierć papieża Franciszka  przywołujemy jego słowa z homilii odczytanej podczas Mszy św. wielkanocnej. Są one dla nas jakby ostatnią jego wskazówką, gdzie szukać Jezusa. Papież powiedział: „Musimy się ruszyć, wyjść, by szukać Jezusa Zmartwychwstałego: szukać Go w życiu, szukać Go w twarzach braci, szukać Go w codzienności, szukać Go wszędzie – ale nie w tym grobie (…). On żyje i zawsze pozostaje z nami, płacząc łzami tych, którzy cierpią i pomnażając piękno życia w małych gestach miłości każdego z nas”. Dlatego, kochani, chociaż po ludzku smucimy się z powodu śmierci, to jednocześnie trwamy w wielkanocnej duchowej radości, której źródłem jest Zmartwychwstanie Chrystusa. Ta radość płynie z nadziei, że jeśli On zmartwychwstał, to i my doświadczymy tej niezwykłej łaski Bożej. I dla nas stanie się ona faktem.

Pamiętamy, że mottem trwającego Roku Jubileuszowego są słowa św. Pawła z Listu do Rzymian: „nadzieja zawieść nie może” (Rz 5, 5). Dlaczego zawieść nie może? Bo jej gwarantem jest sam Bóg! Papież Franciszek w Bulli ogłaszającej jubileusz zwrócił uwagę na bardzo ważną prawdę. Trwanie w Bożej nadziei wymaga cierpliwości. Jest to cnota ściśle związana z nadzieją – „ jest córką nadziei i jednocześnie ją wspiera”.  Papież pisał, że „nawykliśmy już, by chcieć wszystkiego i natychmiast, w świecie, w którym pośpiech stał się czymś stałym. Nie mamy już czasu na spotkania, a często nawet w rodzinach trudno jest być razem i spokojnie porozmawiać. Cierpliwość została wygnana przez pośpiech, wyrządzając ludziom wielką krzywdę. Niecierpliwość, nerwowość, czasem nieuzasadniona przemoc biorą górę, rodząc niezadowolenie i zamknięcie”. Praktykowaniu cierpliwości nie sprzyja też wszechobecność Internetu, gdzie „przestrzeń i czas są wypierane przez tu i teraz”.

Musimy, kochani, o tym pamiętać, aby w naszym życiu, w naszych domach rodzinnych i wspólnotach budować cnotę cierpliwości. Aby mieć czas na spokojną, życzliwą rozmowę, na wspólne spędzanie wolnego czasu, na modlitwę i spokojne, radosne spełnianie zwykłych domowych czynności. To wszystko buduje dobrą, pełną miłości i akceptacji atmosferę, a ta z kolei zabezpiecza przed sięganiem po środki, które mają właściwości uzależniające, na przykład alkohol. Cierpliwa, pełna życzliwości atmosfera pomaga także mieć właściwy stosunek do współczesnych komunikatorów, do Internetu, co jest tak ważne we współczesnym świecie. Musimy bronić siebie i swoich bliskich, abyśmy „nie zaplątali się w sieć”, abyśmy nie uciekali od realnego świata, w którym jedynie możemy  nauczyć się prawdziwie kochać.

Takiej lekcji dobroci, serdeczności, cierpliwości wobec najbliższych, udzielił nam sam Jezus Chrystus. Pięknie o tym mówił bł. kard. Stefan Wyszyński. Podkreślał, że sposób bycia Chrystusa zmartwychwstałego ze swoimi uczniami był ludzki, serdeczny, że był po prostu „swojski” – „Jego radość i pokój udzielały się wszystkim, z którymi się spotykał. Jego ciało było odmienione, ale Chrystus tak postępował, jak gdyby żadna zmiana nie nastąpiła. W dalszym ciągu obcował z uczniami i otoczeniem w sposób zwykły i naturalny. Zasiadał z nimi do stołu i dzielił się posiłkami”. Bł. Prymas zwrócił uwagę, że „Chrystus umie cieszyć się małymi ludzkimi radościami, wszystkim, co ludzi cieszy i sprawia im radość. Wchodzi w ich małe sprawy, zainteresowania i upodobania”.

I my dzisiaj, kochani, spójrzmy w takim duchu na nasze codzienne życie. Spójrzmy na swoich bliskich, na sąsiadów, parafian, współpracowników, przyjaciół i znajomych. Umocnieni Bożymi łaskami, bądźmy dla nich życzliwi, serdeczni. Bądźmy wobec nich cierpliwi, przebaczający i zapominający urazy.

Czasem zastanawiamy się, co wielkiego możemy uczynić, aby włączyć się w dzieło troski o trzeźwość narodu, a zapominamy, że fundamentem wolności wewnętrznej jest po prostu chrześcijańska miłość, jest silna wiara i niezachwiana nadzieja. One najlepiej chronią przed zniewoleniem. Jeśli każdy z nas dobrze odrobi lekcję dobroci i przebaczenia, lekcję wiary i nadziei, jakiej udzielił nam Zmartwychwstały Pan, wtedy ciemności zła, które panują nad naszą Ojczyzną, ustąpią. Wtedy doświadczymy na nowo, że „ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5, 1).

 

Autor E. S.

2025-04-25

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane