Nie pozwólmy wyrwać z duszy naszego narodu tego, co najcenniejsze – wiary świętej!
Kochani, już w sobotę święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny zakończy maryjny miesiąc – maj. Urzekające piękno nabożeństw majowych, pięknie przystrojone kapliczki, obrazy i figury Maryi, wierni gromadzący się, aby śpiewać litanię loretańską i pieśni maryjne – to znak, że w naszym kraju miłość do Matki Najświętszej jest ciągle żywa. Oby ona nigdy nie zgasła w sercach Polaków, bo przecież, jak mówiła św. Urszula Ledóchowska, „najbezpieczniejsza, najpewniejsza droga do szczęścia, do świętości, do nieba, do Jezusa – to droga przez Maryję”. Św. Urszula, bardzo kochała Matkę Bożą. Kochała też Polskę. Znane są jej słowa: „Jeszcze Polska nie zginęła, dopóki kochamy”. Mówiła też ze wzruszeniem: „Mój kraj jest tak przedziwnie piękny, że czy kto chce, czy nie chce, musi go kochać!”. Tę wielką miłość do Ojczyzny Święta łączyła z ogromną odpowiedzialnością za kształtowanie młodego pokolenia w duchu wartości narodowych i katolickich. Największe niebezpieczeństwo widziała w utracie wiary. Pisała: „Zdaje się, że szatan zaciętą walkę wypowiedział Królestwu Maryi Bogurodzicy…, uderza w duszę Narodu, by Jej wyrwać to, co najcenniejsze – wiarę świętą, katolicką. A przecież Polska, by była Polską, musi być katolicka”.
Kochani, musimy stale pamiętać o tej ważnej, jakże aktualnej wskazówce św. Urszuli Ledóchowskiej. Zbliża się Dzień Dziecka, pomyślmy więc nie tylko o tym, jakie prezenty materialne dać dzieciom. Rozważmy, co jeszcze możemy zrobić, aby zabezpieczyć ten najcenniejszy skarb, którym zostały obdarowane na chrzcie świętym – wiarę. Co mamy robić, aby ona nie osłabła, nie została zagłuszona, odrzucona? Co robić, aby wiara katolicka rosła w sercach dzieci i młodzieży, aby rodziła wspaniałych świętych Polaków? Bowiem dopiero wtedy możemy być spokojni o przyszłość naszej Ojczyzny, kiedy młode pokolenie będzie wierne przyrzeczeniom chrzcielnym. Kiedy będzie prawdziwie wolne w Chrystusie Panu. To najlepsza ochrona przed nałogami, przed różnymi destrukcyjnymi postawami. To najlepszy sposób, aby młode pokolenie wzięło autentyczną odpowiedzialność za Polskę i dobrze jej służyło.
Kochani, w czasach tak wielkiego zamętu i ataku na wartości, Kościół jasno wskazuje na zagrożenia wiary i moralności, na jakie narażeni są młodzi. W niedawnym liście dotyczącym nowego przedmiotu pod nazwą „edukacja zdrowotna”, biskupi z Prezydium Konferencji Episkopatu Polski podkreślili, że „dzieci potrzebują miłości rodziców, ich troski i ochrony przed różnego rodzaju zagrożeniami”. Ostrzegli, że ten nowy przedmiot zawiera treści, których celem jest całkowita zmiana w postrzeganiu rodziny i miłości. „Małżeństwo jest [w nim] tematem prawie nieobecnym, zaś rodzina – rozumiana jako ojciec, matka i dzieci – jest całkowicie zmarginalizowana. Natomiast tam, gdzie jest o niej mowa, przedstawiana jest w negatywnym kontekście, zaś macierzyństwo ukazane jest jako źródło zagrożeń”. Biskupi zwracają uwagę, że „uczniowie mają być od najmłodszych lat poddawani erotyzacji”. Program edukacji „nie wspiera młodych ludzi w zaakceptowaniu swojej płci biologicznej. Przeciwnie, zachęca dzieci i młodzież do odrzucenia swej kobiecości lub męskości”. Takie działanie jest „niezgodne z polskim systemem prawnym” i „w sposób oczywisty niszczy fundamenty wychowania. Temu celowi ma służyć także bezprawne ograniczanie lekcji religii w szkole”.
Kochani! Ten ważny głos polskich biskupów muszą usłyszeć rodzice. Muszą być świadomi ogromnego niebezpieczeństwa, jakie grozi ich dzieciom i skutecznie bronić je przed złem. Prawdziwa miłość to miłość mądra i odważna, miłość oparta na Bożym prawie. Wsłuchajmy się więc z uwagą w apel biskupów kończący wspomniany list: „Drodzy Rodzice! Przyszłość dzieci jest w Waszych rękach. Pamiętajcie, że jesteście w sumieniu przed Bogiem odpowiedzialni za ich prawidłowe wychowanie. Nie wolno Wam zgodzić się na systemową deprawację Waszych dzieci, która ma być prowadzona pod pretekstem tzw. edukacji zdrowotnej. W trosce o wychowanie i zbawienie, apelujemy, abyście nie wyrażali zgody na udział Waszych dzieci w tych demoralizujących zajęciach”.
Prośmy, kochani, Maryję, Królową Polski, abyśmy nie pozwolili wyrwać z duszy naszego narodu tego, co najcenniejsze – wiary świętej. Abyśmy nie pozwolili zdeprawować, a tym samym unieszczęśliwić polskich dzieci. Brońmy je przed złem!









