Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

KTN: Zachowując trzeźwość z odwagą brońmy wiary w naszej Ojczyźnie

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Zachowując trzeźwość z odwagą brońmy wiary w naszej Ojczyźnie

Kochani, wszyscy jesteśmy zaproszeni do ojczyzny niebieskiej. Powołał nas do niej Jezus Chrystus.  On sam wyznaczył nam drogę przez przykład swojego życia. Naśladując Go osiągniemy niebo. Ważne jest, aby pamiętać, że w tej ziemskiej pielgrzymce musimy walczyć ze swoimi słabościami, ze złem, musimy się trudzić. Powinniśmy też pamiętać, że nigdy nie jesteśmy sami. Jezus Chrystus jest zawsze blisko nas. Są z nami Jego świeci, którzy wzmacniają naszą nadzieję, zachęcają nas do walki i pomagają nam postępować na drodze świętości. Właśnie ta prawda wybrzmiała w homilii Ojca św. Piusa XI na kanonizację św. Andrzeja Boboli, która miała miejsce w 1938 roku. Wczoraj obchodziliśmy jego święto, warto więc zastanowić się, w jaki sposób naśladować tego wspaniałego patrona Polski w naszych czasach. One z pewnością bardzo się zmieniły w porównaniu do XVII wieku, w którym żył św. Andrzej Bobola. A jednak łączy je konieczność obrony świętej wiary w sercach Polaków. Łączy je konieczność troski o naszą jedność, o łączność z Kościołem świętym. Łączy je konieczność jednoznacznego opowiedzenia się za Chrystusem, a przeciwko temu wszystkiemu, co zagraża zbawieniu wiecznemu.

W naszej Ojczyźnie jednym z najpoważniejszych zagrożeń wiary i chrześcijańskiej moralności są nałogi, zwłaszcza nadużywanie alkoholu. Jeśli to się nie zmieni, nie obronimy wiary, w której zostaliśmy ochrzczeni. Św. Andrzej Bobola mówi do nas współczesnych Polaków: Opamiętajcie się! Nawróćcie się! Nie lekceważcie grzechów, które grożą utratą życia wiecznego!

A to lekceważenie, kochani, jest w naszej Ojczyźnie ogromne. Na początku tego miesiąca większość mediów zamieściła informację o wysokiej liczbie nietrzeźwych kierowców zatrzymanych przez Policję w czasie długiego weekendu majowego. Było ich aż 1804. Zdajemy sobie sprawę, że ta liczba byłaby o wiele, wiele większa, gdyby poddano kontroli trzeźwości wszystkich użytkowników ruchu drogowego. O czym to świadczy? Przede wszystkim o tragicznym w skutkach lekceważeniu swojego życia i życia bliźnich przez ogromną liczbę rodaków. Brak umiaru w używaniu alkoholu przez dorosłych, czy sięganie po niego osób, które bezwzględnie nie powinny go pić, jak na przykład dzieci i młodzież, niszczy zdrowie i przyczynia się do przedwczesnej śmierci. Eksperci coraz częściej alarmują, że w ogóle nie można określić bezpiecznej dla organizmu człowieka dawki alkoholu. Jednak tych faktów, tych ostrzeżeń naukowców, lekarzy tak często Polacy nie przyjmują do wiadomości.

Musimy, kochani, skonfrontować naszą świadomość społeczną odnośnie alkoholu z Bożym nakazem ochrony ludzkiego życia – swojego i bliźnich. Musimy także skonfrontować nasze podejście do alkoholu z osiągnięciami nauki. One jednoznacznie wskazują na ścisły związek problemów alkoholowych z jego dostępnością fizyczną i ekonomiczną oraz z reklamą. Co można powiedzieć o człowieku, który  ubolewa nad liczbą nietrzeźwych kierowców, a jednocześnie jest przeciwko wszelkim ograniczeniom w jego sprzedaży i promocji? Czy jest to postawa odpowiedzialna, poważna, zgodna z wynikami badań? Niestety, 64 procent Polaków twierdzi, że jeśli chodzi o  dostępność alkoholu w naszej Ojczyźnie, która jest przecież o wiele za wysoka, nie potrzeba zmian ograniczających. On ma być dostępny niemal zawsze i wszędzie. Alarmujący stan naszej mentalności obrazuje także skala wydatków na alkohol, który – pamiętajmy – jest niebezpiecznym środkiem psychoaktywnym. Z badania rynku wynika, że w ubiegłym roku największy udział w wydatkach spożywczych Polaków miały alkohole. Na piwo wydaliśmy cztery razy więcej niż na kawę, a na wódkę trzy razy więcej niż na mleko i masło. Jeśli prawie połowa z badanych podczas tak zwanej „majówki” planowała wydać na alkohol nawet połowę budżetu przeznaczonego na te dni, to znaczy, że dla tych osób alkohol jest czymś, bez czego nie potrafią spędzać wolnego czasu, bez czego nie potrafią żyć. Przeznaczajmy pieniądze na to, co nas wzmacnia i rozwija, a nie na alkohol, który tak często niszczy nasze rodziny, zdrowie, pomyślność, który tak często zabija.

Prośmy Boga za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli, abyśmy jako naród dostosowali nasze przekonania i postawy, nasze obyczaje do wymagań, które stawia nam Chrystus. Abyśmy zachowując trzeźwość z odwagą bronili wiary, w której zostaliśmy ochrzczeni.

 

      2024-05-17 Ku Trzeźwości Narodu - Zachowując trzeźwość z odwagą brońmy wiary w naszej Ojczyźnie

Autor E. S.

2024-05-17

Więcej informacji z tej kategorii

Łapy: Próba porwania dziecka

Łapy: Próba porwania dziecka

Do trzech lat więzienia grozi dwóm mężczyznom, którzy chcieli uprowadzić dziecko. Do szokującego zdarzenia doszło w...