Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

KTN: Apostolstwo Trzeźwości w służbie Maryi, Królowej Polski

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Apostolstwo Trzeźwości w służbie Maryi, Królowej Polski

W majowy dzień 1610 roku z dalekich Włoch do Krakowa przybył pieszo wyjątkowy pielgrzym, 72-letni jezuita, ojciec Juliusz Mancinelli. Najpierw udał się do Katedry Wawelskiej. Tam, w czasie modlitwy zobaczył Matkę Bożą we wspaniałym majestacie i usłyszał  słowa: „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką Tego Narodu, który jest mi bardzo drogi”. Ten pobożny zakonnik przebył tak daleką i trudną drogę, bo chciał zobaczyć kraj, który Maryja wybrała sobie na swoje królestwo. Dwa lata wcześniej, w Wigilię Wniebowzięcia 1608 roku w Neapolu ojcu Juliuszowi objawiła się także Matka Boża. Zakonnik zobaczył również klęczącego przed nią św. Stanisława Kostkę, do którego miał szczególne nabożeństwo. W czasie tego objawienia Maryja zapytała: „Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie”. O tym wydarzeniu jezuita poinformował swoich przełożonych. Władze kościelne powołały specjalną komisję, która po odpowiednim badaniu potwierdziła prawdziwość objawienia.

Kochani, ta piękna historia uczy nas, że miłość do Maryi jest czymś bardzo ważnym w życiu osobistym i całego narodu. Że ma wymierny wpływ na naszą historię.

W tygodniu, kiedy w sposób szczególny oddawaliśmy cześć Maryi, Królowej Polski, a zarazem pamiętaliśmy o wielkim historycznym wydarzeniu, jakim było uchwalenie Konstytucji 3 Maja, musimy sobie na nowo ten fakt uświadomić. Musimy też odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie o głębię naszej miłości i czci do Matki Bożej. Czy są to tylko uczucia, które oczywiście też są bardzo ważne, ale bez wierności Bożym przykazaniom, bez życia Chrystusową Ewangelią, nie ma prawdziwej miłości.

Tak często na to zwracał uwagę bł. Prymas Tysiąclecia. W pamiętnym 1980 roku, roku przemian społecznych i zrywu narodowego kard. Wyszyński w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze mówił, że wszyscy Polacy powinni pomóc w dziele uzdrowienia naszej Ojczyzny. Podkreślał, że dziękując Królowej Polski za opiekę musimy jednocześnie przepraszać Ją „za wszystkie niewierności, których dopuszczał się często nasz naród, zwłaszcza w życiu moralnym”. Wskazał na konieczność usunięcia jednej z najważniejszych przyczyn kryzysu i zamętu. Ta przyczyna to niewierność Bożym przykazaniom i moralnym zasadom chrześcijańskim, które głosi Kościół Chrystusowy. Ta przyczyna to „rozkład moralny, który dostaje się do rodzin i do prywatnego życia poszczególnych ludzi”. „Zważmy – apelował bł. Prymas – samo pijaństwo może zmarnować najbogatszy ustrój gospodarczy, jeżeli ludzie ciężko pracując i mając nawet należyte wyposażenie, wszystko to marnują i niszczą na nietrzeźwość, która rodzi dalsze następstwa – jakże bolesne – [dla] naszego codziennego życia”.

Te słowa wielkiego czciciela Maryi, wielkiego patrioty i apostoła trzeźwości, musimy wziąć sobie głęboko do serca. Czy  jako Polacy nieodpowiedzialnością i beztroską nie zasmucamy naszej Pani i Królowej? W naszej Ojczyźnie stale rośnie spożycie alkoholu. W ciągu roku wydajemy na  alkohol ponad 45 miliardów złotych. Nie przyjmujemy wyników badań naukowych, które są jednoznaczne: nie ma dla człowieka bezpiecznej ilości alkoholu. Jest to groźny narkotyk sprzedawany legalnie. Czy jako Polacy nie zasmucamy naszej Matki i Królowej nie przyjmując do wiadomości, czy wręcz lekceważąc prawdę o tym, że nietrzeźwość jest źródłem ogromnych duchowych, moralnych, społecznych tragedii.

Licząc na pomoc Tej, która dana została „ku obronie naszego narodu”, musimy uczynić wszystko, aby Królowa Polski miała w naszym narodzie licznych, wiernych i odważnych pomocników. Bierzmy, kochani, przykład z tak licznych świętych i błogosławionych, którzy czcili Maryję, Królową Polski. Wśród nich byli także ci, którzy wsławili się wyjątkową troską o trzeźwość Polaków,  jak bł. Kard. Wyszyński czy św. Jan Paweł II. Na Jasną Górę pielgrzymował też św. O. Maksymilian Maria Kolbe, który w 1927 r. odprawił Mszę św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej w intencji powołania Grodu Niepokalanej. Pięknym przykładem miłości do Niepokalanej i gorliwej służby sprawie trzeźwości narodu był sł. Boży ks. Franciszek Blachnicki. Nie wszyscy wiedzą, że właśnie na Jasnej Górze odprawił swoją pierwszą Mszę świętą. Wtedy też oddał Jej całe swoje kapłańskie życie.

I my również, z wielką miłością i ufnością, oddajmy Maryi, Królowej Polski, swoje życie i losy naszej umiłowanej Ojczyzny.

 

 

ks. bp Tadeusz Bronakowski

Autor E. S.

2023-05-05

Więcej informacji z tej kategorii

GD: Andrzej Duda, burmistrz Kolna

GD: Andrzej Duda, burmistrz Kolna

Rekrutacja do Miejskiego Żłobka, jakie zmiany przyniosło otwarcie obwodnicy, co czeka mieszkańców oraz turystów w...

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane