Bezpiecznie pod sercem matki
Kochani, w Adwencie szczególnie często myślimy o Maryi czekającej na narodziny Jezusa. Podziwiamy Jej spokój wypływający z zaufania Bożej Opatrzności i ogromną miłość, jaką od pierwszych chwil darzyła swojego Syna. Podziwiamy też wspaniałą postawę św. Józefa, którego Bóg wybrał na Oblubieńca Maryi i na Opiekuna Jezusa. Z pewnością Boży Syn w osobach Maryi i Józefa miał wspaniałych, odpowiedzialnych, kochających bliskich. Był Dzieckiem od początku kochanym i oczekiwanym. Jako Bóg – Człowiek był nie tylko najbardziej niezwykłym Dzieckiem w historii ludzkości, ale tak jak wszystkie inne dzieci – był wielkim Bożym darem. I dlatego Jezus został przez Maryję i św. Józefa przyjęty z miłością i bezwarunkowo kochany. Dla nich dziecko było dowodem Bożej miłości i błogosławieństwa – darem, za który człowiek jest odpowiedzialny. Pismo święte nazywa Boga „miłośnikiem życia” (Mdr 11,26). Przed Nim każdy człowiek zda sprawę ze swojej postawy wobec daru życia – swojego i innych ludzi.
Kochani, żyjemy w czasach słusznie nazywanych „cywilizacją śmierci”. Ten dramat ludzkości ma wiele odsłon – od tych najbardziej okrutnych jak zabijanie nienarodzonych, eutanazja, wojny, do tych bardziej zakamuflowanych przejawów, jak na przykład niechęć do zawierania trwałych małżeństw i posiadania dzieci. Warto w tym miejscu przywołać słowa bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, jakie wypowiedział podczas koronacji Matki Bożej w Rywałdzie w 1972 roku. Podczas uroczystości, która zgromadziła około 30 tys. wiernych, Ksiądz Prymas wiele uwagi poświęcił rodzinie i przekazywaniu w niej życia. Modlił się, aby w naszym narodzie obudziła się „troska o życie każdego dziecka, o świętość i nierozerwalność rodziny, o naszą postawę służby, wierności i wyrzeczenia się siebie”. Bowiem „dopiero wtedy będzie się odnawiać oblicze naszego narodu i będzie zdolne utrzymać na sobie światło Boże”. Bł. Kard. Stefan Wyszyński postawił wtedy tak licznie zgromadzonym wiernym pytanie: „Ile ludzi za lat 50 przybędzie do Rywałdu na uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny? Czy te łąki zakwitną jak dzisiaj twarzami rozmodlonych ludzi i barwami ich ubrań?”. I mówił dalej: „Można i trzeba sobie to pytanie stawiać. Trzeba się wspólnie zastanawiać nad losem naszego narodu. Jakże dzisiaj często, niestety, milkną kołyski, nie płaczą niemowlęta, nie ma radości w rodzinach, zamyka się szkoły – gdyż brak jest dzieci. Więcej jest zgonów aniżeli narodzin. Jeżeli tak nadal będziemy postępowali, to prawdopodobnie za lat 50 ten plac będzie pusty. A cóż warta jest ziemia, co znaczy ojczyzna i naród bez ludzi?”.
I my, kochani, musimy zmierzyć się z tym pytaniem bł. Prymasa. I my musimy na to pytanie odpowiedzieć: „Cóż warta jest ziemia, co znaczy ojczyzna i naród bez ludzi?”. Trzeźwość myślenia wymaga od nas mądrej oceny teraźniejszości i mądrego patrzenia w przyszłość po to, aby wziąć odpowiedzialność za los naszej Ojczyzny. Czy na naszej ziemi mieszkają i mieszkać będą ludzie, którzy cenią życie jako Boży dar? Czy na naszej ziemi mieszkają i mieszkać będą ludzie, którzy kochają dzieci i chronią je od chwili poczęcia?
Jest wiele ważnych aspektów bezpieczeństwa dzieci będących pod sercem matek. Dzisiaj pragnę przypomnieć o jednym z nich. Jest nim bezwzględny wymóg abstynencji od alkoholu dla matek będących w stanie błogosławionym. Czy Polki respektują ten wymóg? Badania opublikowane w ubiegłym roku pokazały, że 50% badanych kobiet spożywało alkohol w dowolnym momencie ciąży, w tym 10% spożywało go w nadmiernych ilościach. Takie zachowanie stanowi ryzyko wystąpienia poważnych zaburzeń w rozwoju dziecka, a nawet może doprowadzić do jego śmierci. Ważne jest, aby nie tylko każda matka miała świadomość tego wielkiego niebezpieczeństwa. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo poczętego dziecka spoczywa także na ojcu, a także na innych członkach rodziny i na służbie zdrowia.
Kochani, „cóż warta jest ziemia, co znaczy ojczyzna i naród bez ludzi?”. Co znaczy ojczyzna bez trzeźwych i odpowiedzialnych matek i ojców? Co znaczy ojczyzna bez silnych, bezpiecznych i kochających się rodzin?
Niech ten czas Adwentu, który rozpoczęliśmy, pomoże nam znaleźć mądre odpowiedzi na te pytania. Odpowiedzi, które staną się bodźcem do prawdziwej odnowy moralnej naszego narodu.









