Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Ku Trzeźwości Narodu: „Czas próby polskich sumień trwa!” (św. Jan Paweł II)

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

„Czas próby polskich sumień trwa!” (św. Jan Paweł II)

Kochani, wieczór 2 kwietnia 2005 roku naznaczony był ogromnym smutkiem, a zarazem szczególnym doświadczeniem duchowym. Wielu spośród nas było świadkami odchodzenia naszego świętego Papieża Jana Pawła II do domu Ojca. Towarzyszyliśmy mu swoją modlitwą, czuwaniem, bólem serca i łzami. Wielu z nas czuło się tak, jak gdyby odchodził z tego świata prawdziwy, najukochańszy ojciec, bez którego trudno wyobrazić sobie dalsze życie.

„Polska opłakuje Ojca świętego”, „Polska we łzach”, „Świat się zatrzymał” – te i wiele innych tytułów prasowych tylko w niewielkim stopniu oddają atmosferę tamtych dni. W tym tygodniu mija dwadzieścia lat od śmierci św. Jana Pawła II. Wtedy była to Wigilia Święta Miłosierdzia Bożego. Jakże więc nie wspomnieć jego słów, którymi żegnał się z rodakami w sierpniu 2002 r. na lotnisku w Balicach. To była przecież jego ostatnia pielgrzymka do umiłowanej Ojczyzny. Św. Jan Paweł II powiedział wtedy: „Ojczyzno moja kochana, Polsko, (…) Bóg Cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna! Tymi słowami z Dzienniczka Siostry Faustyny pragnę was pożegnać, drodzy bracia i siostry, moi rodacy!”.

Kochani, dlaczego Ojciec święty przypomniał na koniec te właśnie słowa? Czy po tych latach, które minęły od śmierci naszego największego w historii Rodaka możemy powiedzieć, że Polska jest wdzięczna Bogu za ten wspaniały dar, jakim było jego życie, jego nauczanie, jakim była jego świętość?

Łzy, które wylewaliśmy po jego śmierci, dawno już obeschły. I chociaż nie możemy odmówić im szczerości, to przecież nie wyrzeźbiły one w duszy naszego narodu trwałego znaku wdzięcznej pamięci. Św. Jan Paweł II  znał dogłębnie duszę polskiego narodu. Dobrze wiedział, jak szybko potrafimy zapomnieć o Bożych darach. Jak łatwo zwracamy się do światowych nowinek dając się omamić pięknie brzmiącym słówkom i pustym obietnicom. Wiedział, jak często jesteśmy niedojrzali, nieodpowiedzialni, jak często źle rozumiemy wolność, jak często nie zdajemy egzaminu z wolności. On, jak prawdziwy, dobry ojciec prosił, abyśmy byli odpowiedzialni i wierni, aby nasza wolność była dojrzała. Ostrzegał, że „nie można stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a właściwie go zniewala i znieprawia”.

Kochani, czyż  w 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II, nie powinniśmy uczynić głębokiego, szczerego rachunku sumienia? Czy nie powinniśmy zapłakać nad sobą, nad narodem, który w tak wielu obszarach życia ulega fikcji wolności, który daje się zniewolić i znieprawić? Czy nie powinniśmy płakać, że zamiast otworzyć „na oścież drzwi Chrystusowi”, zamykamy je? Czy nie powinniśmy płakać, że przed Chrystusową zbawczą władzą zamykamy urzędy, szkoły, zakłady pracy, a co najgorsze – także drzwi naszych rodzinnych domów? Dlatego w nas tyle lęku, tyle niepewności. Dlatego pogrążamy się w chaosie, rozdarciu i niesprawiedliwości. Dlatego pogrążamy się w nietrzeźwości. Dlatego zamiast wolności doświadczamy tyranii nałogów i nieprawości.

Kochani, zdajemy sobie sprawę, że od tego, czy będziemy narodem wdzięcznym Bogu, zależy nasza przyszłość. Wdzięczny naród to naród miły Bogu, a więc posłuszny Jego przykazaniom, wierny przyrzeczeniom chrzcielnym. Wdzięczny naród to naród trzeźwy, wolny wewnętrznie. To naród, który rozumie, że jedynym dawcą prawdziwej wolności jest Jezus Chrystus. Wdzięczny naród to ten, który szanuje swoich świętych, słucha ich i naśladuje.

Dlatego dzisiaj na nowo usłyszmy wołanie św. Jana Pawła II o ludzi sumienia. A „być człowiekiem sumienia, jak nauczał, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło (…). Być człowiekiem sumienia to znaczy wymagać od siebie, podnosić się z własnych upadków, ciągle na nowo się nawracać. Być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy, i w całej Ojczyźnie; to znaczy także podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne: troszczyć się o dobro wspólne i nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich”.

Być człowiekiem sumienia, kochani, to także być odpowiedzialnym za trzeźwość swoją, rodziny i całego narodu, jak często wzywał nas do tego św. Jan Paweł II. Pamiętajmy, że „czas próby polskich sumień trwa!”.

Autor E. S.

2025-04-04

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane