Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Ku trzeźwości narodu: „Ludzkie serca muszą się przemienić…” (Leon XIV)

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Kochani, na problemy uzależnień, zwłaszcza tych związanych z alkoholem, wciąż jeszcze wiele osób w naszym społeczeństwie patrzy w sposób „nietrzeźwy”. Manipulują faktami, usprawiedliwiają upijanie się, powielają mity na temat alkoholu, lekceważą szkody, jakie generuje pijaństwo, szafują słowem „wolność” żądając nieograniczonego dostępu do napojów alkoholowych. Powoli jednak kształtuje się coraz większa świadomość, że alkohol to nie jest zwyczajny produkt spożywczy. To legalnie sprzedawany narkotyk. To niebezpieczna substancja, która ma właściwości uzależniające i której obecność w społeczeństwie musi być regulowana prawem. Ono powinno chronić trzeźwość Polaków i sprzyjać trzeźwości. Jest bezspornym faktem, że ograniczenie dostępności alkoholu i zakaz jego reklamy, promocji, zmniejsza spożycie alkoholu. A mniejsze spożycie to mniej problemów, mniej cierpienia i różnych tragedii.
Tak właśnie trzeba patrzeć na inicjatywy, których celem jest ochrona trzeźwości i próba rozwiązania nabrzmiałych problemów alkoholowych. Dlatego cieszy fakt przyjęcia przez Sejm ustawy, która od 1 stycznia 2027 r. między innymi wprowadza w całej Polsce zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach od 22 do 6 rano oraz całkowity zakaz jego reklamy i promocji. To naprawdę dobry krok na trudnej drodze otrzeźwienia naszego narodu. Na podkreślenie zasługuje, że aż 400 posłów zagłosowało za przyjęciem tej ustawy. Oby pogłębiała się współpraca ponad podziałami w każdej inicjatywie, która naprawdę służy dobru naszego narodu, a taką sprawą jest trzeźwość. Przez długie lata mojej posługi jako Przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski do spraw Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, zawsze zależało mi na szerokiej współpracy w tym dziele, zgodnie z nauczaniem bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. Podkreślał on, że „trzeźwość jest polską racją stanu” i że troszczyć się o nią powinni wszyscy, bez żadnego wyjątku, Polacy.
Dzisiaj dziękuję tym wszystkim, którzy z odwagą podjęli wyzwanie polepszenia prawa w zakresie troski o trzeźwość. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami wciąż daleka droga, aby nasze prawo, jak najlepiej chroniło trzeźwość i by wszyscy Polacy trzeźwo żyli. Dlatego hasło Narodowego Kongresu Trzeźwości z 2017 roku – „Ku trzeźwości Narodu! Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu”, jest wciąż aktualne.
Kochani! Z bólem i ogromną troską patrzymy na ostatnie akty przemocy, które mają miejsce w szkołach i nie tylko, a których sprawcami są bardzo młodzi ludzie. Z pewnością przyczyny tego ogromnego zła popełnianego w różnych miejscach naszej Ojczyzny są bardzo złożone. Wszystkie jednak są alarmem, że wychowanie dzieci i młodzieży znajduje się w głębokim kryzysie. Przed kilku laty o źródła tego kryzysu pytany był ks. dr Marek Dziewiecki. Powiedział on, że „z jednej strony jest to efekt coraz bardziej brutalnego demoralizowania młodego pokolenia przez ludzi, którzy sami są zdemoralizowani, skrajnie egoistyczni, wulgarni, przewrotni”. Z drugiej strony zagubienie młodych ludzi wynika z zaniedbań rodziców i innych osób odpowiedzialnych za ich wychowanie. Ten wybitny wychowawca młodych wyjaśnił, że „wielu współczesnych rodziców myśli, że dzieci się same wychowają, albo że za nich wychowa te dzieci parafia czy szkoła. Spora część rodziców myli wychowanie z rozpieszczaniem. Są i tacy rodzice, którzy przeżywają poważny kryzys, wpadają w uzależnienia. Oni dręczą albo demoralizują swoje dzieci, zamiast je wychowywać”. Musimy być świadomi, że „kryzys młodego pokolenia zaczyna się od kryzysu dorosłych”.
Ważne jest zatem, aby stawiać sobie pytanie o to, jak wypełniamy swoje zadania, swoje role, jako rodzice, nauczyciele, wychowawcy, jako osoby duchowne. Jaki przykład chrześcijańskiego życia dajemy dzieciom i młodzieży? Czy uczymy ich życia opartego na fundamencie Dekalogu, który słusznie nazywany jest „konstytucją wolności”? Czy nade wszystko kochamy mądrze tych, których powierzył nam Bóg? Czy potrafimy stawiać wymagania – sobie i dzieciom, za które jesteśmy odpowiedzialni? Czy prowadzimy młodych do Chrystusa i Jego Kościoła? Czy przypadkiem nie oddajemy sprawy wychowania młodego pokolenia w ręce bezwzględnych ludzi, którzy przez media uczą je czynić zło? Pytań jest wiele… Naprawdę potrzebny jest nam szczery rachunek sumienia po to, aby wejść wspólnie z młodym pokoleniem na drogę odnowy moralnej.
Podczas niedawnej pielgrzymki do Francji, Ojciec św. Leon XIV powiedział w Lourdes, że „Maryja prosi nas o pokutę nie tylko za nas samych, którzy jej potrzebujemy, lecz także „za grzeszników”, za świat, w którym źle się dzieje”. Podkreślił, że zło, którego doświadcza nasza epoka, rodzi się w ludzkim sercu. Bóg nie jest za nie odpowiedzialny. Dlatego to „ludzkie serca muszą się przemienić, poczynając od naszego”.
Także i my, kochani, módlmy się gorliwie i pokutujmy, aby nie zło, ale dobro zwyciężyło w naszej Ojczyźnie.

Bp Tadeusz Bronakowski

Autor L.B.

2026-10-16

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane