Przez Krzyż do zwycięstwa!
Kochani, dawny przekaz mówi, że kiedy sławny włoski artysta Michał Anioł Buonarotti ukończył rzeźbę przedstawiającą Chrystusa przybitego do krzyża, spojrzał na dzieło z wielkim zadowoleniem. Było bowiem doskonałe! Postać Jezusa była jakby żywa. Podziwiając efekt swojej pracy artysta nagle doznał głębokiego wzruszenia. Wziął do ręki pędzel i pod rzeźbą umieścił napis: „Chryste! Któż myśli i pamięta o Tobie…?”.
I my, kochani, powinniśmy zadać sobie pytanie o to, czy myślimy i pamiętamy o Chrystusie. Czy Jego krzyż jest także naszym krzyżem, czy jest naszym świadomym wyborem? Jaki to ma wpływ na nasze codzienne życie, na problemy, smutki i radości, na relację z Bogiem i z bliźnimi? Święte dni Triduum Paschalnego, to szansa na głęboką refleksję i szczerą odpowiedź na pytanie o miejsce Jezusa w naszym życiu. To szansa na pozytywną zmianę, na umocnienie więzi ze Zbawicielem. To szansa na pójście drogą prowadzącą do zwycięstwa. Bo przecież jest to jedyna droga, na której człowiek może odnaleźć prawdziwe szczęście i prawdziwą wolność.
Dzisiaj w naszej Ojczyźnie ujawniają się coraz silniejsze dążenia, aby Polacy szli zupełnie inną drogą – drogą bez Chrystusa, bez Jego Krzyża i Kościoła, bez tradycyjnej rodziny i chrześcijańskich wartości. Można powiedzieć – „nic nowego pod słońcem”. Owszem, nie jest to nic nowego. Jednak zatrważa skala tej wojny z chrześcijańskim dziedzictwem naszego narodu. Właśnie ona – w połączeniu z coraz doskonalszymi technikami manipulacji, w połączeniu z osłabieniem wiary w sercach wielu Polaków, w połączeniu z poważnym kryzysem rodziny, z plagą pijaństwa i różnych nałogów, stwarza szczególne niebezpieczeństwo – być może największe w naszej historii. Warto w tym miejscu, kochani, przypomnieć słowa naszego wielkiego rodaka – bł. kard. Stefana Wyszyńskiego z 1967 roku. Odpowiadając na pytanie, co jest naszym dorobkiem przez 1000 lat chrześcijaństwa, powiedział, że przede wszystkim dorobkiem jest fakt, że „woda chrztu św. nieustannie spływa na głowy rodzących się małych Polaków, udzielając im mocy Ojca, Syna i Ducha Świętego (…). Naszym dorobkiem jest Krzyż Chrystusowy i płynące z niego uświęcające moce łaski nadprzyrodzonej. Ona wiąże nas w jedno Ciało, zwane Mistycznym Ciałem Chrystusa, czyli Kościołem (…). Naszym dorobkiem jest umiejętność cierpienia, cierpliwości i wytrwałości, której nauczył nas Chrystus ze swojego Krzyża. Naszym dorobkiem jest również umiejętność ofiarowania się za braci, w duchu [chrześcijańskiej] miłości”. Czy jednak my, współcześni Polacy, możemy potwierdzić te słowa? Czy te wszystkie wspaniałe dary Bożej łaski nadal są naszym dorobkiem – czymś cennym, co chronimy, pomnażamy i przekazujemy kolejnym pokoleniom? Jakże mocno musimy pracować, aby doszczętnie nie roztrwonić tego bogactwa. Jakże mocno musimy się starać, aby wrócić na właściwą drogę – na drogę, którą idą ludzie Boży, ludzie wolni. Na drogę, którą idą zwycięzcy.
Dzisiaj, kochani, z całego serca dziękuję tym, którzy w Wielkim Poście podjęli decyzję o abstynencji od alkoholu. Ufam, że dołączycie do wspaniałego grona stałych, dobrowolnych abstynentów.
Dziękuję rodzicom, którzy z miłości do swoich dzieci rezygnują z alkoholu. Rezygnują po to, aby mogły one liczyć na ich pomoc 24 godziny na dobę. Także po to, aby zawsze dawać dobry przykład i wychowywać swoje potomstwo w trzeźwości. Dziękuję kapłanom, braciom i siostrom zakonnym, którzy praktykują radosną abstynencję i dają świadectwo prawdziwie wolnego życia w Chrystusie. Dziękuję świeckim, którzy gorliwie służą dziełu otrzeźwienia naszego narodu.
Wszystkich proszę o zachowanie abstynencji w czasie świątecznych, wielkanocnych spotkań rodzinnych, czy też w gronie znajomych, przyjaciół. Nie łączmy nigdy uroczystości kościelnych z piciem alkoholu. To jest tak często okazją do grzechu. Świętujmy zwycięstwo Chrystusa w wolności i wielkiej radości. Niech nasze domy będą miejscami spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym, który daje nam nowe życie. Który daje nam pokój i miłość.
Niech te wielkie łaski, kochani, staną się naszym udziałem.









