Wychowanie do trzeźwości obowiązkiem szkolnictwa.
Rola kobiet w tworzeniu kultury trzeźwości.
Fakt, że zadaniem szkolnictwa jest nie tylko nauczanie, ale także wychowywanie, jest oczywisty. Wiemy jednak, że funkcja wychowawcza nie zawsze jest dobrze spełniana, zwłaszcza jeśli chodzi o szkolnictwo wyższe. Sami naukowcy przyznają, że na tym szczeblu stanowi to problem. Wielu bowiem nauczycieli akademickich uważa, że wpływy wychowawcze na tym poziomie są zbędne, gdyż studenci są już dorośli w znaczeniu prawnym, mają poczucie pełni rozwoju osobowego i silnej autonomii. Czy to jednak są uzasadnione powody rezygnacji z wychowywania studentów, którzy przecież mają za zadanie dobrze przygotować się do pełnienia ważnych ról w społeczeństwie? Co znaczy sama wiedza bez silnych podstaw moralnych, bez wychowania do wartości? Zadaję to pytanie, gdyż w ostatnich dniach serwisy prasowe obiegła informacja, że interdyscyplinarne studenckie koło naukowe jednej z uczelni założyło browar „z pasji do piwa i do biznesu”, jak tłumaczy pan doktor, opiekun koła. Oczywiście, znalazła się firma, która wypożyczyła sprzęt, a sami studenci chcą sprzedawać wyprodukowany alkohol podczas juwenaliów, w klubach studenckich i w sklepach. Czy można takie działania pominąć milczeniem? Zwłaszcza wobec problemów alkoholowych dużej liczby studentów?
Badania pokazują, że nadmierne picie alkoholu stanowi istotny problem w środowisku studenckim. 96% młodzieży już w wieku 17–18 lat ma za sobą inicjację alkoholową, a częstotliwość i ilość spożywanego alkoholu wzrasta znacząco w okresie wczesnej dorosłości. Spożycie alkoholu wśród polskich studentów jest nawet wyższe niż w populacji generalnej i znacząco wzrasta w trakcie studiowania. O skutkach picia alkoholu, zwłaszcza przez młode osoby, mówiliśmy już nieraz. Badania środowiska studenckiego potwierdzają, że studenci pijący alkohol regularnie doświadczają wielu negatywnych konsekwencji, takich jak konflikty międzyludzkie, konflikty z prawem, opuszczanie zajęć, rezygnacja bądź wydalenie ze studiów. Wiemy, że do tego dochodzą różne inne negatywne skutki w postaci wypadków, chorób, demoralizacji, wchodzenia w inne uzależnienia. Dlatego musimy jasno powiedzieć, że „pasja” do alkoholu nie rodzi żadnych pozytywnych skutków. To zwykle początek wielkich tragedii i zniszczonego życia. Rodzi się też pytanie, czy władze uczelni, czy pan doktor, opiekun koła znają Ustawę o wychowaniu w trzeźwości?
W tym miejscu chcę podać pozytywny przykład pięknej troski o wychowywanie w trzeźwości młodych ludzi. Co roku Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych organizuje wiosenną sesję w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Co roku uczestniczą w niej studenci tej uczelni. Nie tylko słuchają wykładów, dyskusji czy świadectw, ale aktywnie uczestniczą w sympozjum przygotowując relacje, przeprowadzając rozmowy z prelegentami i uczestnikami. Jest to naprawdę wyjątkowe świadectwo władz uczelni, świadectwo troski o wychowanie powierzonych im młodych do praktykowania wysokich wartości moralnych.
Dzisiaj, kochani, pragnę również poświęcić kilka słów szczególnej roli kobiet w tworzeniu kultury trzeźwości. Bez kultury trzeźwości nie jest możliwe istnienie kultury dobra, miłości i prawdziwej wolności. Kilka lat temu w apostolstwie trzeźwości hasło roku brzmiało bardzo wymownie: „Kochająca matka zawsze trzeźwa”. Historia ludzkości uczy nas, jak wiele zależy od matek. To one są pierwszymi opiekunkami i nauczycielkami, one pierwsze wprowadzają dziecko w świat wiary, w świat wartości i kultury, także w przestrzeni trzeźwości. Podkreślając rolę matek jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że każda kobieta, niezależnie od wieku i stanu, odgrywa wielką rolę w kształtowaniu odpowiedzialnego, bezpiecznego środowiska życia i rozwoju. W niezwykły sposób wyraził to św. Jan Paweł II w Liście do kobiet z 1995 roku. Dziękował w nim każdej kobiecie – matce, za to, że staje się „Bożym uśmiechem dla przychodzącego na świat dziecka, przewodniczką dla jego pierwszych kroków, oparciem w okresie dorastania i punktem odniesienia na dalszej drodze życia”. Dziękował kobiecie – małżonce, że „nierozerwalnie łączy swój los z losem męża, aby poprzez wzajemne obdarowywanie się służyć komunii i życiu”. Dziękował kobiecie-córce i kobiecie-siostrze za wrażliwość, intuicję, ofiarność i stałość, a także kobiecie pracującej zawodowo za wkład w kształtowanie kultury zdolnej połączyć rozum i uczucie. Nasz św. Papież dziękował również kobiecie konsekrowanej, która na wzór największej z kobiet, Matki Chrystusa otwiera się na miłość Bożą.
Do tych podziękowań dołączmy, kochani, gorącą modlitwę, aby kobiety w naszej Ojczyźnie były ostoją trzeźwości.
ks. bp Tadeusz Bronakowski









