Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Ku Trzeźwości Narodu: „Skoro [Chrystus] jest Chlebem i my bądźmy chlebem”

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

„Skoro [Chrystus] jest Chlebem i my bądźmy chlebem”

 Kochani, św. brat Albert, którego wspominaliśmy w tym tygodniu, mówił: „Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy Jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On”. Brat Albert, który oddał życie służąc najuboższym, hojnie odpowiedział na miłość Jezusa Eucharystycznego. Stał się dobrym, pożywnym chlebem dla potrzebujących bliźnich. Jego kanonizacja dokonała się w przełomowym roku 1989. Św. Jan Paweł II pytał wtedy rodaków: „Czy ten, który – idąc za Chrystusem – pomagał ludziom dźwigać się, odzyskiwać ludzką godność i podmiotowość, stawać się współtwórcami wspólnego dobra społeczeństwa – nie jest nam dany jako znak i jako patron tego trudnego przełomu?”. Dzisiaj po latach trzeba nam na nowo wołać do św. Brata Alberta, aby pomógł Polakom powstać z niewoli nałogów, aby pomógł odzyskać ludzką godność i godność dzieci Bożych. On dobrze wiedział, jak wielkim nieszczęściem jest nietrzeźwość, bowiem wśród biednych i bezdomnych, którym pomagał, byli tacy, którzy się upijali. Naczelną zasadą, którą zawsze kierował się Brat Albert, była ta, aby najpierw zobaczyć w takich osobach potrzebującego Chrystusa. Znane jest wydarzenie, kiedy zatrzymał go bezdomny prosząc o ubranie. Święty odesłał go do przełożonego. Wtedy żebrak powiedział, że już był u niego, ale nic nie otrzymał. Kiedy brat Albert wrócił do domu, wezwał współbrata i powiedział, aby dał ubranie proszącemu. Zakonnik zaczął mówić, że jest to niepoprawny pijak, który nie zasługuje na wsparcie. Wtedy Święty odpowiedział: „Brat nie wie, co mówi, my tu nie służymy pijakom, tylko Chrystusowi”.

Kochani, pięknym komentarzem do życia św. brata Alberta może być niedawna katecheza papieża Leona XIV na temat przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie. Papież zwrócił uwagę, że nasze życie składa się ze spotkań, podczas których „ujawnia się, kim naprawdę jesteśmy. Stajemy przed drugim człowiekiem, przed jego kruchością i słabością, i możemy zdecydować, co uczynić: zaopiekować się nim lub udawać, że nic się nie stało”. Istotne są konkretne gesty, przez które wyraża się współczucie, bowiem „jeśli chcesz komuś pomóc, nie możesz trzymać się na dystans, musisz się zaangażować, pobrudzić, być może skalać się” – tak, jak uczynił to Samarytanin z Chrystusowej przypowieści. Papież Leon XIV zwrócił uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz. W swoim życiu musimy stale uczyć się współczucia dla bliźniego. Jednocześnie musimy uświadomić sobie, że „ów poraniony człowiek na drodze jest wyobrażeniem każdego z nas”.

Trzeba nam zatem, kochani, pokornego spojrzenia na siebie, na swoje życie, aby z prawdziwą miłością spojrzeć na bliźniego, który potrzebuje pomocy. Taka postawa jest konieczna, aby dobrze pomagać innym, także osobom pogrążonym w nałogach. Zobaczyć w nich Chrystusa i zaangażować się poprzez konkretne gesty współczucia – to nasze zadanie. Popatrzmy na Jezusa w Jego Eucharystii. Pomyślmy, „czy Jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego?”. Postanówmy – skoro Jezus jest Chlebem i ja będę chlebem. Chlebem dobrym, który nasyci wielu głodnych.

Chrześcijańska wrażliwość na potrzeby bliźnich zawiera w sobie mądrość i odpowiedzialność w dysponowaniu darami materialnymi, które posiadamy. Powinniśmy szczerze rozważyć, czy nie wydajemy pieniędzy na coś, co może zaszkodzić zdrowiu i doprowadzić nas i innych do uzależnienia. A przecież wydane pieniądze, na przykład na alkohol czy tytoń, można byłoby pięknie spożytkować na rozwój osobisty i potrzeby bliskich, a także na konkretną pomoc potrzebującym. Bardzo często na ten problem zwracał uwagę bł. kard. Wyszyński. Wołał: „Nie przepijać chleba należnego dzieciom narodu, nie zamieniać ziarna na [alkohol]. Oszczędzać w życiu domowym dla potrzeb rodziny. Oto postulaty, które są wymaganiami polskiej i katolickiej racji stanu”. I prosił wiernych z ojcowską troską: „Pamiętajcie, aby chleb dany od Boga okazał się błogosławieństwem. Abyście nie stawali się niewolnikami nałogów, które coraz bardziej w naszej Ojczyźnie się potęgują”.

Usłyszmy, kochani, na nowo ten głos wielkiego Rodaka. Bądźmy wrażliwi i miłosierni. Bądźmy zawsze odpowiedzialni za siebie i innych. Bądźmy trzeźwi!

Autor E. S.

2025-06-20

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane