Uznawana jest za jedną z najwybitniejszych artystek powojennej polskiej estrady. Jej cechy charakterystyczne to temperament, głos i oczywiście kolorowe kapelusze!
W poniedziałek (09.03) mija 20 lat od śmierci Hanki Bielickiej. Łomżyniacy wspominają ją z uśmiechem i wdzięcznością:
-Pamiętam tą datę, kojarzy mi się z Dniem Kobiet. Żadna inna gwiazda jeszcze się nie ujawniła na chwilę obecną, żeby mieć taki temperament.
-To jest taki Ambasador Łomży szczególnie na całą Polskę, a nawet na cały świat.
Hanka Bielicka, a właściwie Anna Weronika Bielicka, bo tak się nazywała całe swoje dzieciństwo i lata gimnazjalne spędziła w Łomży. Pokochała to miasto i często to podkreślała. ,,Nigdy nie zapomniałam, że pochodzę z małego miasta. Szczycę się tym, bo tam rosną najmocniejsi ludzie (…) Zawsze byłam typową dziewczyną z Łomży, która prze do przodu…- mówiła Hanka Bielicka. Zmarła w wieku 90 lat.
W dorobku artystycznym miała ponad 90 ról scenicznych i liczne filmowe, jednak największą popularność przyniosły jej występy estradowe. Była mistrzynią monologu. Słynęła z wygłaszania swoich tekstów w zawrotnym tempie i z nienaganną dykcją. Wykreowała słynną postać Dziuni Pietrusińskiej w „Podwieczorku przy mikrofonie” Polskiego Radia, z którą występowała na estradzie i dla słuchaczy radiowej audycji przez 25 lat. „Pani Hanka”, tak nazywali ją mieszkańcy stolicy, w swoich skeczach często posługiwała się gwarą warszawską.
Występowała w kabaretach „Siedem kotów”, „Szpak”, „U Lopka” i „U Kierdziołka”. Ponad 40 lat była związana z warszawskim Teatrem Syrena, gdzie kreowała wiele ról dramatycznych. Zagrała między innymi w filmach „Zakazane piosenki”, „Cafe pod Minogą”, „Pan Wołodyjowski”. Ostatnim obrazem, w którym się pojawiła, była produkcja „Ja wam pokażę!”.









