Moja rekomendacja będzie zakładała rozważenie modelu mieszanego – mówił na naszej antenie prezes Zakładu Gospodarowania Odpadami w Łomży Bartosz Niebrzydowski. Chodzi o metodę obliczania opłat za śmieci, która byłaby w oparciu o zużycie wody i zadeklarowaną liczbę mieszkańców.
Model mieszany zakłada, że jeżeli zużycie wody nie będzie się pokrywać z liczbą zadeklarowanych mieszkańców (brane pod uwagę będzie statystyczne zużycie wody na jedną osobę) to jest możliwość obciążenia mieszkańca finansowo.
– Deklarujemy liczbę mieszkańców tak jak teraz, ale jeżeli zużycie wody jest znacząco większe, to wymusza to na mieszkańcu złożenie wyjaśnień. Jeżeli nie będą one związane z awarią wody czy czymś nadzwyczajnym, to będzie ta opłata powiększona. Daje nam to narzędzie kontrolowania czy ta liczba mieszkańców jest zgodna. Wymusza to oświadczenie rzeczywistej liczby mieszkańców – mówi Bartosz Niebrzydowski.
Prezes ZGO informuje, że chciałby prezydentowi przedstawić propozycje kompleksowych zmian. Na razie jest to trudne w związku z systemem kaucyjnym, który może odbić się na podwyżkach cen za śmieci.
– Biorąc pod uwagę te wyzwania, to tutaj musimy poczekać do stycznia, bo trwają analizy. Chcielibyśmy zarekomendować prezydentowi i radnym kompleksowe rozwiązania, przedstawić ten docelowy cennik, żeby nie ulegał on częstym zmianom jak w ostatnich latach i żeby faktycznie oddawał koszty funkcjonowania spółki z jednoczesnym modelem opłat śmieciowych dla mieszkańców. Wiadomo, że te dwie opłaty są ze sobą skorelowane, bo cennik w istotnym stopniu wpływa na opłaty mieszkańców.
Prezes ZGO podkreśla, że zmiana systemu gospodarowania odpadami jest koniecznością w związku ze zmaganiem się przez samorząd z poziomami odzysku.









