Wraca temat podwyżki opłat za śmieci. Radni wnioskiem władz miasta zajmą się na najbliższej sesji rady.
Proponowana podwyżka za gospodarowanie odpadami komunalnymi w zabudowie wielorodzinnej wynosi 1,80 zł, a w zabudowie jednorodzinnej 2 zł. Miasto wyjaśnia to koniecznością bilansowania się systemu. Przewodniczący rady miejskiej Wisław Grzymała tłumaczy to również trudną sytuacją budżetową. Wskazuje, że za czasów rządów PiS samorząd mógł liczyć na subwencje uzupełniające, które pozwalały zamykać budżet i dodaje, że teraz zapowiedzi obecnych rządzących są takie, że nie będzie już żadnych dodatkowych.
– W poprzednich latach jak się bilansowała gospodarka odpadami, to była możliwość dofinansowania z budżetu. Prawnie ta możliwość dalej jest, niemniej jednak sytuacja nie jest na tyle dobra, żeby można było na te środki liczyć.
Przy glosowaniu nad poprzednią podwyżką, która zakładała wzrost o 17 i 21 procent, Wiesław Grzymała mówił w imieniu klubu PiS, że radni będą „za” pod warunkiem, że w przyszłości odbędzie się dyskusja na temat uszczelnienia systemu śmieciowego. Minęło pół roku i zamiast konkretnych rozwiązań i uszczelnienia systemu mamy kolejną propozycję podwyżki. Przewodniczący Grzymałą przyznaje się w tej sprawie do porażki.
– Publicznie przyznam się do porażki. Dyskusja była, tylko przyznaje się do porażki, bo było to nieskuteczne. Są propozycje przejścia na inny sposób. Mówiło się o metodzie od zużycia wody, ale nie chcemy doprowadzić do tego, żeby ludzie zaniechali higieny osobistej, bo to by się wiązało z oszczędnością opłat za wodę i odpady.
Sesja odbędzie się w najbliższą środę.









