Zdarzają się olbrzymie dewastacje – mówił na naszej antenie dyrektor MPGKiM w Łomży Marek Olbryś o mieszkaniach komunalnych.
Marek Olbryś przyznał, że osoby, które dostają mieszkania za darmo o nie nie dbają i swoim zachowaniem narażają na niebezpieczeństwo innych lokatorów.
– Ludzie wyjmują baterie z czujników czadu i biorą je na własny użytek. To zagraża życiu. Zdarzają się olbrzymie dewastacje czego przykładem jest budynek przy ulicy Kamiennej 11 gdzie nowy budynek jest już bardzo zniszczony. To jest powszechne, że ktoś dostaje mieszkanie za darmo i czuje, że ktoś za niego wszystko naprawi i pomaluje. Roszczeniowość jest wielka, a dbałość mała.
Dyrektor MPGKiM podkreśla, że przez ustawę z 1994, która pozwalała na wykup mieszkania komunalnego nawet za 20 procent wartości, zasób miasta jest ograniczony dlatego czas oczekiwania jest długi. Dodaje, że mieszkania komunalne powinny być dla osób, które są uzależnione od czyjejś pomocy.
– Nie może być tak, że coś się komuś należy, bo tata miał ten lokal komunalny, rodzice umierają i młody człowiek ten lokal dziedziczy po rodzicach. Coś jest nie tak, bo mieszkanie komunalne powinno służyć ludziom, którzy naprawdę tej pomocy potrzebują np. osoby z niepełnosprawnościami.
Obecnie na liście osób uprawnionych do otrzymania miejskiego lokalu w Łomży znajduje się około 250 rodzin.
fot. UM Łomża









