Łomża jest bezpieczna jeżeli chodzi o dostawę wody w czasie kryzysu – mówił na naszej antenie Maciej Borysewicz, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Łomży.
Rosja prowadzi agresywne ataki na systemy wodociągowe i kanalizacyjne w całej Polsce. Ich celem jest również łomżyński MPWiK.
– W okresie wakacyjnym jak mamy teraz, to przecież nikt nie będzie ciepłownictwa atakował. Atakuje się prąd, linie przesyłowe energetyczne i wodę, bo woda jest źródłem życia. My o tym wiemy, to trwa i dlatego chlorowanie, dlatego inwestycje z programów Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, dlatego zakup zapasów, dlatego paczkowarka wody pitnej, bo my musimy być przygotowani w razie jak coś się nie daj Boże wydarzy. Ja mam nadzieję i wierzę w to, że nic się nie wydarzy, ale mamy takie dzikie czasy jakie mamy, więc musimy być przygotowani – mówił na naszej antenie prezes spółki Maciej Borysewicz
Maciej Borysewicz dodał, że doświadczenie z zeszłego roku kiedy woda była skażona jest bezcenne i przyczyniło się do lepszego przygotowania do sytuacji kryzysowych.
– Oczywiście chciałbym więcej, chciałbym nie jedną beczkę, a dwie beczki, nie jedną paczkowarkę, a dwie, przenośny taki zestaw do neutralizacji bakterii z brudnej wody na przykład, żebyśmy mogli korzystać z rzeki. Taki zestaw kontenerowy modułowy stawiamy przy Narwi, pobieramy z niej wodę i ona po tym całym procesie jest zdatna do picia. Ten sprzęt jest, ale to są miliony euro. Potrzeb jest wiele, ale jesteśmy przygotowani. Wyciągając pozytywy z tej sytuacji sprzed roku, to jest to doświadczenie. Od tamtego czasu bardzo zmienił się MPWiK i technologicznie i proceduralnie.
Cała rozmowa z Maciejem Borysewiczem o bezpieczeństwie wodnym w Łomży:









