W Urzędzie Miejskim w Łomży trwają obrady XXII nadzwyczajnej sesji Rady Miasta. Jej tematem jest przekształcenie Szpitala Wojewódzkiego w Łomży w jednoimienny szpital zakaźny. MPWiK rozważa zamknięcie przyłącza kanalizacyjnego do szpitala, ponieważ ścieki, w tym te zakaźne, wpadają do wspólnej kanalizacji.
W trakcie sesji wypowiedział się prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Łomży, Mariusz Konopka. Odniósł się on do tematu zbiornika do dezynfekcji zakaźnych ścieków, którego nie ma w łomżyńskim szpitalu:
– Komunikaty branżowe o wirusie COVID-19 wskazują jednoznacznie, że przy braku wymaganej dezynfekcji wirus może przetrwać w ściekach od kilku godzin do kilku dni. Stwarza to bardzo poważne zagrożenie sanitarne i stwarza zagrożenie powstania niekontrolowanego źródła zakażenia wirusem COVID-19 ludności aglomeracji miejskiej korzystających z miejskiej sieci kanalizacyjnej. Zagrożone są między innymi ekipy usuwające awarie i wycieki kanalizacyjne, a także w razie awarii kanalizacji narażone są wszystkie osoby znajdujące się w pobliżu miejsca wycieku ścieków, a także kolejne osoby mające z nimi bliższy kontakt.
Prezes Konopka przypomniał, że pomimo wielokrotnych rozmów z władzami szpitala nie udało się do tej pory zrealizować oddzielnej instalacji wodociągowej dla placówki.
Odczytał także pismo do wojewody, w którym zaznaczył, że wobec braku instalacji do dezynfekcji ścieków MPKWiK zmuszony będzie do zamknięcia przyłącza kanalizacyjnego i nieodbierania ścieków skażonych wirusem COVID-19 z łomżyńskiego szpitala.
JT/red. pg
[related limit=”5″









