Łomżyńscy policjanci uratowali 75-kobietę z zadymionego domu. Zgłoszenie dostali tuż przed 1 w nocy. Wynikało z niego, że z budynku wydostał się mężczyzna, jednak w środku została jego żona, która nie jest w stanie poruszać się o własnych siłach.
-Jako pierwsi na miejsce dotarli mundurowi z wydziału patrolowo – interwencyjnego. Ze zgłoszenia wynikało, że w budynku jest kobieta, która nie może wydostać się o własnych siłach. Bez wahania wbiegli w kłęby dymu, bo każda sekunda w tej sytuacji miała znaczenie. Odnaleźli leżącą w łóżku 75-latkę, podłączoną do specjalistycznej aparatury medycznej. Jeden z funkcjonariuszy wziął kobietę na ręce, inny krzesło z niezbędną aparaturą i przy wsparciu kolegów z patrolu, którzy torowali i oświetlali im drogę, wynieśli seniorkę. Wraz ze strażakami zaopiekowali się kobietą oraz jej mężem, który wcześniej sam opuścił budynek – mówi o szczegółach akcji podkomisarz Karolina Wojciekian z KMP w Łomży.
Po przybyciu na miejsce karetki pogotowia policjanci przekazali małżeństwo pod opiekę lekarza. Przyczyny zadymienia są ustalane.
źródło: KMP Łomża









