W piątek (24.10) przypada 230. rocznica III rozbioru Polski, po którym nasz kraj na 123 lata zniknął z mapy świata. Z tej okazji lokalni działacze Nowej Nadziei zorganizowali w Łomży konferencję prasową, na której mówili o analogiach między 1795 a 2025 rokiem i zagrożeniach dla polskiej suwerenności.
Prawicowi działacze wskazywali na różne przyczyny utraty przez Polskę niepodległości w XVIII wieku. Według Kingi Kuleszy, ogromnym problemem ówczesnej Rzeczpospolitej był stan jej elit politycznych.
– Elity nie interesowały się tym, że nasze państwo upada. Ich obchodziły tylko wpływy – nie tylko w państwie polskim, ale, przede wszystkim, na obcych dworach. Interesował ich tylko stan własnych majątków. Zmienić coś w Polsce? Nawet sobie tego nie wyobrażali – stwierdziła działaczka Nowej Nadziei z Zambrowa.
Łomżyński radny Marcin Mieczkowski ocenił, że i dzisiaj polska suwerenność jest zagrożona przez takie pomysły jak Zielony Ład czy umowa z Mercosur.
– W tym wypadku Unia Europejska również narzuca nam takie ograniczenia. (..) Zarówno Zielony Ład, jak i Mercosur bardzo mocno wpływają na to, jak Polska się rozwija – podkreślił.
Maciej Ziółkowski mówił natomiast o tym, że historia sprzed 230 lat musi być dla nas przestrogą, a Tomasz Sachmaciński wskazywał na zagrożenie, jakim jest polaryzacja polskiego społeczeństwa, za którą mają odpowiadać dwie największe obecnie partie polityczne.














