Orszak Trzech Króli już po raz czternasty przeszedł ulicami miasta. Z okazji Uroczystości Objawienia Pańskiego wierni z czterech parafii maszerowali ulicami Łomży z koronami na głowach i kolędami na ustach, by upamiętnić moment, w którym Kacper, Melchior i Baltazar pokłonili się Dzieciątku Jezus.
Zadowolenia z dużej frekwencji nie ukrywał proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli, ksiądz Andrzej Popielski.
– Myślę, że frekwencja jest znakomita, pogoda również. Pan Bóg nam sprzyja, przecież Jego chwałę głosimy. Rozśpiewani jesteśmy, pełni radości. Towarzyszy nam sztandar Narodowych Sił Zbrojnych, są Rycerze Jana Pawła II, jest masa rodziców z dziećmi. Dziękujemy wszystkim za obecność – mówił kapłan.
O tym, że Orszak był udany przekonywali także jego uczestnicy.
– Idzie mnóstwo pasterzy i pasterek do żłóbka (…) Wziąłem młodszą córkę, żeby pokazać jej trochę naszej religii i kultury (…) Uważam, że Orszak jest wspaniałym wydarzeniem (…) Jest strasznie fajnie, korony też są fajne i śpiewa się fajnie – mówili nasi rozmówcy.
Starosta łomżyński Lech Szabłowski zwracał uwagę, że Orszak z roku na rok jest liczniejszy.
– Obserwuję że przybywa nas, uczestników tego Orszaku, z roku na rok. Ja uczestniczę niemal od początku i widzę, że jest nas coraz więcej, przybywa również parafii. To jest naprawdę bardzo budujące, że ta wspólnota jest coraz większa. I chciałbym, żeby ta wspólnota była taką jedną wielką rodziną polską. Żebyśmy wzajemnie się wspierali i budowali przyszłość naszą, naszych dzieci, naszych wnuków – mówił samorządowiec.
Wójt gminy Łomża Piotr Kłys przypomniał z kolei o wielowiekowej chrześcijańskiej tradycji na ziemi łomżyńskiej.
– Od tysiąca lat chrześcijaństwo jest na tej ziemi, na naszej ziemi łomżyńskiej. Tutaj św. Brunon z Kwerfurtu przyniósł wieść o Jezusie Narodzonym. Tutaj pewnie też w jakiś sposób świętowano Objawienie Pańskie. I my dzisiaj tutaj, jako jedno z tysiąca miast w Polsce, idziemy w uroczystym Orszaku, niesiemy mirrę, kadzidło, złoto – podkreślał.
Każdy z trzech parafialnych orszaków miał „swojego” Króla. Baltazar w zielonych szatach reprezentował parafię pw. św. Andrzeja Boboli.
– Przybywam z dalekich stron. Przynieśliśmy złoto, kadzidło i mirrę – wyjaśniał.
W tym samym orszaku, jak co roku, szła też delegacja Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, o czym przypomniał prezes Okręgu Łomża tej organizacji Dariusz Syrnicki.
– Co roku jesteśmy na orszaku ze sztandarem. To u nas już rutyna. Idziemy z parafii świętego Andrzeja Boboli, bo w tej parafii jest nasza kaplica. Jedyna w północno-wschodniej Polsce kaplica Narodowych Sił Zbrojnych – podkreślił.
Orszaki rozpoczęły się od mszy świętych w czterech parafiach: pw. Krzyża Świętego, pw. św. Andrzeja Boboli, pw. Matki Boskiej Bolesnej oraz pw. Miłosierdzia Bożego. Wierni z trzech pierwszych parafii udali się następnie pieszo w kierunku Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Tamtejsi parafianie czekali z kolei przy Ołtarzu Papieskim, śpiewając kolędy.































































































