Policjantka z łomżyńskiej komendy zachowała czujność także po służbie. Kobieta, jadąc samochodem w centrum miasta, zauważyła mężczyznę, który niszczył wiatę przystanku. Szybko zaalarmowała swoich kolegów, co skończyło się zatrzymaniem wandala.
O szczegółach opowiada podkomisarz Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
– Po 17:00 policjantka po służbie jadąca z dzieckiem w centrum miasta zauważyła mężczyznę, który kopie w ścianę przystanku. Po kolejnym uderzeniu szklana ściana wiaty rozsypała się w drobny mak. Mężczyzna postanowił wtedy odejść z miejsca zdarzenia. Policjantka, w trakcie, zaalarmowała kolegów z wydziału kryminalnego i pojechała za mężczyzną. Funkcjonariusze na pobliskim osiedlu zatrzymali 34-latka. Łomżanin ma wiele podobnych i innych wybryków na swoim koncie. Jest on dobrze znany łomżyńskim policjantom. Podczas zatrzymania okazało się, że jest on nietrzeźwy, miał ponad promil alkoholu w organizmie. Mundurowi nie dowiedzieli się, dlaczego to zrobił – relacjonowała oficer prasowy łomżyńskiej policji.
Kontakt z zatrzymanym był bardzo utrudniony.
– 34-latek miał problemy ze złożeniem choćby jednego sensownego zdania. Mówił niezrozumiale i miał problemy z utrzymaniem równowagi. Policjanci zatrzymali go do wyjaśnienia sprawy – mówiła podkom. Karolina Wojciekian.
Teraz śledczy utrudniają zakres odpowiedzialności karnej mężczyzny.
Fot. KMP Łomża (screen)









