Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zapowiada, że izba prawdopodobnie wykorzysta przysługujące jej 30 dni na rozpatrzenie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym w wyborach prezydenckich w tym roku. Wczoraj (6.04.) ustawę przyjął Sejm.
Marszałek poinformował, że zanim trafi ustawa trafi na posiedzenie plenarne, odbędą się konsultacje z ekspertami:
– Będziemy musieli wykonać tą pracę, na którą w Sejmie, mówiąc eufemistycznie, nie było czasu. To znaczy zasięgnąć opinii Rzecznika Praw Obywatelskich, Państwowej Komisji Wyborczej, Sądu Najwyższego i innych autorytetów. Dopiero wtedy senatorowie, być może po zdalnym zasięgnięciu i wykonaniu konsultacji społecznych, o tym zdecydują Komisje Ustawodawcza i Praw Człowieka, będziemy mogli przystąpić do procedowania nad obradami plenarnymi – mówił Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.
Ustawa ma być też konsultowana z epidemiologami. Marszałek Senatu zapowiedział, że prace będą prowadzone „z najwyższą starannością”, a Senat ma się upewnić czy przepisy nie narażają życia i zdrowia Polaków.
IAR
[related limit=”5″]









