– Padły słowa karygodne, że kosztem Łomży ktoś chce oszczędzić Białystok. Tak się nie mówi, to jest sianie paniki, podsycanie antagonizmów. Nie możemy prowadzić lokalnych wojenek, jak mamy przygotować kraj na epidemię – mówił na antenie Radia Zet Łukasz Szumowski i dodawał, że obawy mieszkańców są obawami lokalnymi. – Szpital jest wieloprofilowy, szpital ma trzydzieści kilka respiratorów na czterysta łóżek. To znaczy, że baza łóżkowa i baza wspomagania oddechu, a to są najważniejsze dwie funkcje w leczeniu Covidu, jest tam dostępna.
Przypomnijmy, że od poniedziałku (16.03.) Szpital Wojewódki im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego działa jako jednoimienny szpital zakaźny. Decyzja ta spotkała się z protestami mieszkańców oraz władz Łomży. Personel medyczny wskazywała, że nie jest odpowiednio zabezpieczony do przyjmowania pacjentów z zarażeniem koronawirusa i chciał zmiany decyzji. Jak poinformował wczoraj (17.03.) Jacek Roleder, nowy po. dyrektora szpitala, decyzja o przekształceniu została podtrzymana przez wojewodę, a personel zostanie dopuszczony do pracy po odpowiednim uzupełnieniu sprzętu oraz przeszkoleniu. Wczoraj okazało się, że w województwie podlaskim będzie drugi szpital zakaźny. Został nim Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Białymstoku.
– Mamy dwa szpitale, żeby tutaj nie było takich regionalnych wojen – dodał Szumowski.
pg
[related limit=”5″]









