Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Region: Chciała, by mąż zmienił pracę, więc… zadzwoniła po Policję

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Kuriozalna sytuacja miała miejsce w powiecie kolneńskim. Kobieta nie chciała, by jej mąż dłużej pracował na cmentarzu, więc… wezwała Policję, kłamiąc, że mężczyzna chce zrobić jej krzywdę. 42-latka została ukarana mandatem, ale to nie koniec jej kłopotów.

Młodszy aspirant Ewa Gołąbek z Komendy Powiatowej Policji w Kolnie podkreśla, że funkcjonariusze bardzo poważnie traktują telefoniczne zgłoszenia dotyczące przemocy.

Policjanci codziennie realizują wiele interwencji, które zgłaszane są za pośrednictwem numeru alarmowego 112. Każde takie zgłoszenie mundurowi traktują bardzo poważnie. Bywają jednak takie, które okazują się bezpodstawnym wezwaniem patrolu. Taka sytuacja miała miejsce w powiecie kolneńskim, gdzie skrajną nieodpowiedzialnością wykazała się 42-latka. Kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy zgłaszając, że mąż chce zrobić jej krzywdę. Dyspozytor numeru alarmowego w trakcie rozmowy słyszał krzyki – relacjonowała oficer prasowy kolneńskiej policji.

Po przyjeździe policjantów na miejsce okazało się, że zgłaszająca zmyśliła całą sytuację…

W rozmowie z policjantami przyznała, że mąż nie chciał zrobić jej żadnej krzywdy. Dzwoniąc pod 112, upozorowała awanturę i krzyki, bo, jak stwierdziła, nie chce, by pracował dalej na cmentarzu. Dodała, że znalazła mu już inną nową pracę. W trakcie tej interwencji kobieta była trzeźwa. Za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy 42-latka została ukarana mandatem karnym – mówiła mł. asp. Ewa Gołąbek.

Policjanci przypominają, że bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy to wykroczenie, za które grozi kara aresztu, ograniczenia wolności bądź grzywny w wysokości do 1500 złotych.

Fot. KPP w Kolnie 

Autor P.M.

2026-03-12

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane