W piątek Rosja i Białoruś rozpoczęły wspólne coroczne manewry „Zapad” niedaleko polskiej granicy. Według wójta gminy Łomża Piotra Kłysa, zarówno samorządowcy w naszym kraju, jak i całe społeczeństwo musi być przygotowane na możliwe prowokacje.
Piotr Kłys na antenie Radia Nadzieja przypomniał, że w ostatnich latach podobne ćwiczenia wiązały się z intensywną rosyjską propagandą.
– Powinniśmy być czujni jako całe społeczeństwo. Wydaje mi się, że każdy obywatel dzisiaj powinien zwracać uwagę na wszelkie sygnały, nieprawidłowości – ocenił samorządowiec. – Ale każdy też powinien mieć rozsądek także w przyjmowaniu wiedzy. Pamiętajmy też, że z tymi ćwiczeniami za wschodnią granicą związana jest często dezinformacja – dodał.
Na ataki dezinformacyjne muszą być przygotowane także samorządy. – Ta dezinformacja jest. Była w poprzednich latach, to były także ataki hakerskie na różne strony internetowe, także samorządowe. Także na przykład samorządów tu lokalnych w poprzednich latach – wspomniał Piotr Kłys.
– Więc różne rzeczy nas czekają. Być może to będą jakieś zaczepki, zbrojne agresje, próba wciągnięcia całego NATO poprzez terytorium Polski czy też innych krajów nam ościennych, ale może to właśnie będą jakieś próby dezinformacji systemu energetycznego, informatycznego – ocenił wójt gminy Łomża.
W odpowiedzi na rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe polski rząd podjął decyzję o czasowym zamknięciu wszystkich granic z Białorusią. Ćwiczenia 'Zapad” odbywają się co cztery lata. Poprzednie manewry w 2021 roku służyły de facto przygotowaniu inwazji na Ukrainę.









