To był bardzo nieudany żart. Mieszkańców gminy Goworowo postawiła na nogi informacja o pumie, która miała pojawić się w okolicy miejscowości Rębisze-Parcele i Rębisze-Działy.
Urząd Gminy wydał komunikat o zachowanie ostrożności w związku z pojawieniem się groźnego drapieżnika.
Ostatecznie okazało się jednak, że żadnego drapieżnika nie było. Z przeprowadzonych ustaleń wynika, że zgłoszenie o zwierzęciu było żartem jednego z mieszkańców – mówi wójt gminy Goworowo Piotr Kosiorek:
-Sprawa została zgłoszona miejscowej policji z prośbą o jej wyjaśnienie. Funkcjonariusze szybko ustalili, że cała sytuacja była żartem. Autor fałszywych informacji przyznał się do ich przygotowania. Kilka dni wcześniej pojawiły się doniesienia o podobnym zdarzeniu, do którego miało dojść kilkadziesiąt kilometrów dalej. Dlatego te informacje sprawiły, że informacja mogła wydawać się wiarygodna.
Goworowo nie jest pierwszym miejscem w Polsce, w którym w ostatnich miesiącach pojawiły się doniesienia o dużym kocie. W lipcu głośno było o pumie w gminie Polanów w województwie zachodniopomorskim. Zwierzę zostało tam nagrane, a następnie schwytane i zabezpieczone. Zaledwie kilka dni temu podobny alarm pojawił się w powiecie ciechanowskim na Mazowszu. Mieszkańcy kilku miejscowości zostali poproszeni o niewchodzenie do lasów. Z medialnych doniesień wynikało, że zwierzę miał zauważyć doświadczony myśliwy. W terenie znaleziono również ślad dużej kociej łapy. Nie potwierdzono jednak jednoznacznie, że w obu przypadkach rzeczywiście chodziło o pumę.
Mimo że doniesienia o pumie okazały się fałszywe, wójt gminy Goworowo nadal apeluje do mieszkańców o ostrożność. Jak zaznacza, na terenie gminy pojawiają się watahy wilków, dlatego szczególną czujność warto zachować w pobliżu lasów i terenów niezabudowanych.









