5 lat pozbawienia wolności, 10 lat zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz 100 tysięcy złotych na rzecz pokrzywdzonego. To wyrok Sądu Okręgowego w Ostrołęce dla Wiesława P, który kierując tirem w czerwcu 2019, spowodował wypadek w Myszyńcu Starym, w którym zginęły 3 osoby, w tym 9-letnie dziecko.
– Początkowy wyrok dla sprawcy miał być niższy, jednak został zmieniony po apelacji – mówi sędzia Marcin Korajczyk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Ostrołęce. – W konsekwencji, uwzględniając tę apelację sąd wydłużył okres stosowania środka zapobiegawczego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych z 8 do 10 lat. Natomiast kara pozbawienia wolności, ta główna, pozostała na poziomie 5 lat pozbawienia wolności. A nadto została orzeczona nawiązka w wysokości 100 tysięcy złotych na rzecz pokrzywdzonego.
Do tragicznego zdarzenia doszło 24 czerwca 2019 roku. Około godz. 11 na drodze krajowej nr 53 w Myszyńcu Starym zderzyły się trzy samochody – dwie ciężarówki i auto osobowe marki Citroen C4. Osobówką podróżowały dwie kobiety i dziecko. W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniosły kobiety w wieku 49 i 80 lat. 9-latek, który z nimi jechał został zabrany śmigłowcem do szpitala w Olsztynie, gdzie zmarł. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez jedną z kamer zamontowanych na terenie jednej z okolicznych posesji. Widać było na nim wyraźnie, że na drodze zatrzymuje się ciężarówka, a za nią samochód osobowy. Na nich najeżdża druga, rozpędzona ciężarówka.
29 listopada 2019 r. do Sądu Rejonowego w Ostrołęce skierowano akt oskarżenia przeciwko Wiesławowi P. [50l.], kierowcy samochodu ciężarowego marki Scania, który został oskarżony o umyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i umyślne spowodowanie wypadku drogowego na skutek nie dostosowania prędkości do warunków drogowych, nie zachowania należytej ostrożności oraz bezpiecznego odstępu niezbędnego do uniknięcia zderzenia z poprzedzającym go pojazdem, w wyniku czego najechał na stojący przed nim samochód osobowy Citroen C4 i doprowadził do wciśnięcia go pod naczepę poprzedzającego go, stojącego pojazdu ciężarowego, w następstwie którego znajdujące się w Citroenie osoby: kierująca pojazdem Dorota D. oraz pasażerka Regina D. zginęły na miejscu, natomiast dziewięcioletni Alec D. zmarł w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie.
W toku śledztwa Wiesław P. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W złożonych wyjaśnieniach wskazał jednak, że nie pamiętał przebiegu zdarzenia.
Na początku kwietnia zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie. Sprawca może złożyć jedynie kasację do Sądu Najwyższego.
mś/pg









