Wszystkie związki zawodowe działające w PKS Nova domagają się odwołania prezesa Zbigniewa Wojno ze stanowiska. Głównym zarzutem jest podjęcie decyzji o sprzedaży baz w Łomży, Zambrowie i Wysokiem Mazowieckiem bez konsultacji z załogą, ale pracownicy obawiają się też o pozycję firmy w poszczególnych przetargach.
Prezes Wojno tłumaczył, że dotychczasowe bazy są przestarzałe i drogie w utrzymaniu, więc po ich sprzedaży spółka wybuduje nowoczesną bazę dla całego regionu południowego PKS Nova. Argumentacji tej nie podziela Jarosław Chiliński ze Związku Zawodowego Kierowców RP w Łomży.
– Prezes twierdzi, że wybuduje nam halę. Konkretów nie znamy, szczegółów też nie znamy. Nie wiemy, gdzie tę halę wybuduje. Czy to będzie hala na obrzeżach Łomży, czy gdzieś, jak powiedział, w połowie drogi między Wysokiem Mazowieckiem, Zambrowem i Łomżą i że będzie dowoził pracowników do pracy. Nie są pracownicy przekonani, że tak będzie i… po prostu odejdą z pracy – nie ukrywał obaw związkowiec. – Dobrym rozwiązaniem, najlepszym dla obu stron byłoby, żeby to po prostu wyremontować. Może jakąś część sprzedać i wyremontować te wszystkie oddziały? – dodał Jarosław Chiliński.
Sławomir Sasinowski, zastępca przewodniczącego NSZZ Solidarność w PKS Nova, zwrócił natomiast uwagę, że spółka traci kontrakty z poszczególnymi szkołami na przewóz dzieci, co przez lata było najważniejszym elementem jej działalności i ważnym źródłem zarobku.
– Uważamy, że utracono 30-letnią współpracę z rodzimymi gminami w zakresie dowozu uczniów do szkół, gdyż z powodu braku dialogu, porozumienia obecnego zarządzającego – stawia wygórowane ceny – gminy nie chcą współpracować z PKS Nova. Nie wygrywając przetargów gminnych, sprowadzamy na swój teren konkurencję z ościennego województwa mazowieckiego, tj. PKS Sokołów Podlaski, który wygrał przetarg w gminie Zambrów. Utraciliśmy szkoły w takich miejscowościach, jak Wiśniewo, Poryte-Jabłoń, Zakrzewo Stare i Osowiec – wyliczył Sławomir Sasinowski, który obawia się, że firma przegra też przetargi w powiecie wysokomazowieckim, co może przełożyć się na zapaść finansową spółki i odejście kierowców do konkurencji.
Członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek podkreślił, że samorząd województwa monitoruje sytuację i ma swoje oczekiwania wobec prezesa. Budowa nowej bazy cieszy się jednak poparciem władz.
– Ja przeprowadziłem rozmowę z prezesem. Powiedziałem mu, że nie może być tak, że zostanie upłynniony majątek w Łomży i środki trafią w inne miejsce województwa. Uważam, że to co powiedział, będzie trzeba wyegzekwować, a powiedział w ten sposób, że po sprzedaży tego mienia, zostanie ono zamienione na nową bazę PKS-u w Łomży lub w najbliższej okolicy Łomży – tłumaczył samorządowiec.
Na środę zwołano nadzwyczajną sesję sejmiku województwa podlaskiego. Jednym z jej tematów będzie właśnie sytuacja w PKS Nova.









