Wczoraj Straż Graniczna odnotowała 599 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. Zatrzymano dziewięć osób – pięciu obywateli Libanu, trzech obywateli Iraku oraz obywatela Syrii.
Wobec 48 osób zostały wydane postanowienia o opuszczeniu Polski. Za pomoc zatrzymano trzy osoby – obywateli Rosji, Szwecji i Litwy.
Wczoraj dwie bardzo liczne grupy migrantów sforsowały ogrodzenia w okolicach Krynek i Białowieży. Jak przekazał na antenie Programu 1. Polskiego Radia minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, zatrzymano wszystkich cudzoziemców, którzy wdarli się do Polski. Z kolei wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik dodał, że migranci trafili tam, gdzie ich pobyt jest legalny.
Maciej Wąsik napisał na Twitterze, że noc w okolicy Kuźnicy była spokojna. Po białoruskiej stronie jest co najmniej kilka tysięcy osób. Według polskich służb migranci dostali wczoraj jedzenie od Białorusinów. Cudzoziemcy mają namioty, śpiwory, wieczorem palą ogniska, żeby się ogrzać. Ciągle są też pilnowani przez białoruskie służby. Ministerstwo Obrony Narodowej zamieściło na Twitterze filmy, na których widać, jak białoruscy funkcjonariusze oddają strzały, by zastraszyć migrantów. Stosują wobec nich także przemoc.
Jak informował na antenie Jedynki minister Mariusz Błaszczak, na granicy polsko-białoruskiej jest 15 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego. Ochraniają ją także funkcjonariusze policji i straży granicznej.
IAR









