Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Słowo Życia: 26 marca

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

V NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

 

J 11, 3-7. 17. 20-27. 33b-45

Siostry Łazarza posłały do Jezusa wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą».
A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza.
Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei».
Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie.
Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga».
Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie».
Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym».
Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?»
Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat».
Jezus wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?»
Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?»
A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień.
Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!»
Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie».
Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?»
Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić».
Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego

 

„Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?”

 

Jezus zadaje pytanie Marcie z Betanii, siostrze Łazarza i Marii, o jej wiarę. Stawia to pytanie w trudnym dla niej momencie, kiedy opłakuje ona śmierć swego brata, którego ciało leży w grobie od czterech dni. Jednak Marta odpowiada Jezusowi pozytywnie, daje Mu odpowiedź wiary i zaufania: „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”. Chrystus Pan i nam stawia pytanie o naszą wiarę, wiarę w życie wieczne. Stawia nam pytanie o naszą wiarę w to, że wraz ze śmiercią fizyczną nie kończy się nasze ludzkie istnienie. Pyta o wiarę w prawdziwość Jego słów o obietnicy przygotowania dla nas miejsca w domu Ojca w królestwie niebieskim. Wsłuchajmy się w to pytanie Zbawiciela. Jaką dajemy Mu odpowiedź? Czy wierzymy w Jego słowo o życiu wiecznym? Odpowiadając „tak” na to pytanie – postawmy sobie też kolejne: czy nasze życie jest tego świadectwem? Czy naszym postępowaniem, naszymi słowami i czynami dajemy świadectwo o tym, że przez codzienność naszego życia zdążamy do królestwa niebieskiego? Czy spełniając nasze codzienne zadania tu na ziemi pamiętamy o tym celu ziemskiej wędrówki – królestwo niebieskie? Zastanówmy się nad tymi pytaniami. Zastanówmy się nad naszą wiarą w życie wieczne.

 

 

Ks. Jan Krupka

Autor E. S.

2023-03-26

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane