W środę (13.08) po trzynastu dniach 41. Piesza Pielgrzymka Łomżyńska doszła na Jasną Górę. Jak mówił przewodnik pielgrzymki ksiądz Łukasz Gołaszewski, pątnicy po ponad 450 kilometrach drogi czują zmęczenie, ale też ogromną radość.
Kapłan podkreślił także, że trud poniesiony podczas pielgrzymowania ma ogromne znaczenie.
– Przenosząc się z jednego miejsca na drugie, pielgrzymując, przemierzając tyle drogi, ten wysiłek fizyczny ma bardzo duże znaczenie dla tego wszystkiego, co się dzieje w środku, w człowieku. Często powtarzałem w trakcie pielgrzymki, że wszyscy startujemy od jednego miejsca do drugiego, przechodzimy drogę tak samo, ale ta nasza pielgrzymka, czyli nasze rekolekcje w drodze, ma bardzo duży wpływ na to, co dzieje się w środku – podkreślił ksiądz Łukasz.
Hasło tegorocznej pielgrzymki brzmiało „Pielgrzymi Nadziei” w nawiązaniu do hasła roku jubileuszowego. W tym temacie były także prowadzone rozważania podczas pielgrzymowania.
– Po to miały te nasze pielgrzymkowe rozważania, modlitwy prowadzić żebyśmy zobaczyli, że jako chrześcijanie, ludzie wierzący w Boga, chcemy doświadczać od Niego nadziei, ale też nieść nadzieję innym – wyjaśnił kapłan.
Na Jasną Górę dotarło 399 pielgrzymów z Diecezji Łomżyńskiej. Po ukłonieniu się Matce Bożej, pątnicy udali się do Kaplicy Cudownego Obrazu, gdzie uczestniczyli we mszy świętej.









