Religia powinna pozostać w szkołach, ale Kościół musi dziś więcej uwagi skupiać na katechezie w parafii oraz w rodzinach – mówił w Radiu Nadzieja biskup sosnowiecki Artur Ważny.
Według słów biskupa Artura Ważnego, najważniejszym miejscem katechizacji nie jest szkoła, a wspólnota wierzących.
– Szkolna lekcja religii powinna być takim dopełnieniem tego, co się powinno dziać w parafii czy, jeszcze wcześniej, w rodzinie. Bo, tak naprawdę, miejscem takim adekwatnym do katechezy jest rodzina wspomagana przez daną parafię, bo głosimy przekaz wiary we wspólnocie wierzących. Trudno o taką wspólnotę w szkole. Parafia jest takim naturalnym miejscem, gdzie powinno się dokonywać katechizowanie w dużej mierze dorosłych, a oni później katechizują swoje dzieci i wnuki – podkreślił duchowny.
Biskup Artur Ważny uważa, że powrót religii do szkół w 1990 roku sprawił, iż katecheza kościelna straciła swoje dawne znaczenie.
– Chodzi o to, żeby była katecheza dorosłych. Permanentna, czyli całkowita, nieustanna. Inicjacyjna, czyli początkująca pewien proces wiary, bo wielu nie ma jeszcze tej wiary w sobie. Ale potem towarzysząca ludziom na każdym etapie ich życia, tak żeby mogli być wspierani w swoim osobistym rozwoju wiary, ale też dostarczanie rodzicom czy dziadkom narzędzi do tego, żeby ten przekaz wiary dokonywał się w rodzinie. Pamiętam katechezę przed-szkolną i w salkach katechetycznych miało to też swój urok i odpowiedni klimat. Wtedy trochę zwolniliśmy się z tego doświadczenia katechezy w parafii. Ciężar został przeniesiony na szkołę – ocenił biskup sosnowiecki.
Od 1 września lekcje religii bądź etyki w polskich szkołach są realizowane tylko w wymiarze jednej godziny tygodniowo.









