Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Wiara: Chrześcijański nauczyciel – świadek, który służy

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna
„Młody człowiek jest wrażliwy na prawdę, sprawiedliwość, piękno, na inne wartości duchowe. Młody człowiek pragnie odnaleźć siebie samego, dlatego szuka, czasem burzliwie szuka, prawdziwych wartości i ceni tych ludzi, którzy ich nauczają i według nich żyją (…).

Jan Paweł II, Homilia do nauczycieli i katechetów, Włocławek, 1991 r.

„Dobro młodego pokolenia niech będzie troską Waszego życia i Waszej pracy wychowawczej. (…) Czyż może być większe powołanie od tego, którym Bóg Was obdarzył?”

Jan Paweł II, Homilia, Łowicz 14.06.1999 r.

Chrześcijański nauczyciel – świadek, który służy

Papież Paweł VI napisał: „Człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami” (EN 41). 14 października obchodzimy w Polsce Dzień Edukacji Narodowej, zwany potocznie Dniem Nauczyciela. Jaki powinien być nauczyciel, który jest chrześcijaninem?

Nie każdy ma odpowiednie predyspozycje, aby zostać dobrym nauczycielem. Mistrzostwo w pracy dydaktyczno-wychowawczej osiągają wyłącznie ludzie o określonych cechach. Choć trzeba przyznać, że problem ten dotyczy nie tylko nauczycielskiej profesji. Nie w każdym przypadku człowiek wykonujący jakikolwiek rodzaj pracy jest odpowiednio wykształcony i przygotowany do tego zajęcia. Nie zawsze jest kompetentnym fachowcem.

Dopóki jednak szkoła była elitarna i kształceniem objęty był niewielki tylko procent społeczeństwa, dobór nauczycieli odbywał się na zasadzie dokładnej selekcji, a jedyną troską ówczesnych organizatorów oświaty było stworzenie bodźców, które motywowałyby najwybitniejsze umysły i talenty pedagogiczne do podjęcia pracy nauczycielskiej. Zawód nauczyciela wiąże się z wieloma obowiązkami, co czyni go wymagającym, ale również wyjątkowym.

AUTORYTET NAUCZYCIELA – ŚWIADKA JEZUSA

Każdy młody człowiek poszukuje autorytetu, na którym mógłby się wzorować. Tak samo było już za czasów Jezusa Chrystusa, którego świadectwo i autentyczność pociągały ludzi (uczniów – apostołów), którzy widzieli w Nim wzór do naśladowania. Tak więc zadaniem każdego chrześcijańskiego nauczyciela jest bycie autentycznym świadkiem Chrystusa.

Papież Paweł VI powiedział, że świat dziś potrzebuje bardziej świadków niż nauczycieli, a nauczycieli wtedy, kiedy są świadkami. Uczniowie oczekują od nauczycieli świadectwa wiary i mocnego zaangażowania w to, w co wierzą i co przekazują.

Pamiętajmy, że Jezus nauczał nie tylko słowem, ale także przykładem własnego życia. W Ewangelii według św. Jana czytamy: „Wy Mnie nazywacie «Nauczycielem» i «Panem» i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13, 13-15).

Autorytet nauczyciela buduje się długo i żmudnie. Utrzymanie go jest jeszcze trudniejsze. Kto jest zaangażowany oraz konsekwentny, potrafi wypracować autorytet. Na pewno nie od razu zostanie mistrzem w zawodzie, ale jeśli będzie pracował nad sobą, to pozyska sobie zaufanie i sympatię uczniów.

Autorytet to nie ktoś, kogo inni się boją, ale ktoś, za kim podążają, kogo podziwiają, kto ich fascynuje i inspiruje. To ktoś, kto budzi autentyczny szacunek, na kim się polega i kogo prosi się o radę.

Autorytet to ktoś, kto jest przykładem, ale też ktoś, kto ma świadomość, że nie jest idealny i ciągle nad sobą pracuje. Autorytet to nie człowiek bez wad, ale to osoba, która nad tymi niedoskonałościami pracuje i każdego dnia stara się być coraz lepsza.

JAKI POWINIEN BYĆ NAUCZYCIEL?

Zadajmy sobie pytanie: Jaki ma być nauczyciel (wychowawca), który jest chrześcijaninem? Otóż chrześcijański nauczyciel powinien wymagać od innych, ale też i od siebie. Ponadto ma być skoncentrowany na tym, co najważniejsze – powinien być człowiekiem żywej i mocnej wiary. Jeśli w swoim życiu nie będzie uznawał Boga za kogoś najważniejszego, to nie rozpali wiary w sercach tych, których naucza i wychowuje.

Nauczyciel nie tylko realizuje podstawę programową. Jest kimś więcej: drogowskazem dla młodego człowieka w świecie, w którym jest tak dużo dylematów i niepewności. Pedagog wpływa na ucznia w wielu różnych dziedzinach oraz poprzez różne sytuacje szkolne i pozaszkolne. Oddziałuje na wychowanków całą swoją osobą, reakcjami, a przede wszystkim podejmowanymi działaniami.

Pedagog powinien być wzorem do naśladowania, przykładem postaw, myślenia oraz działania, które autentycznie realizuje w życiu. Uczniowie potrzebują nauczyciela konsekwentnego, wymagającego od innych, ale też i od siebie.

Niezwykle ważne jest, aby pedagog, który chce być autorytetem cechował się również moralnością chrześcijańską i żył zgodnie z wiarą. Pomiędzy słowami a czynami nauczyciela nie powinno być rozbieżności, ma on być świadkiem Chrystusa. Świadectwo wiary jest istotnym elementem nauczycielskiej „posługi”. Autentyczność w wierze może uczynić go doskonałym wychowawcą.

Nauczyciel powinien być ekspertem w swojej dziedzinie, posiadać szeroka wiedzę w danej dyscyplinie naukowej, ale to nie wszystko. Autorytetem zostaje ten pedagog, który w oczach uczniów: jest przygotowany do lekcji, ma poczucie humoru, jest szczery i otwarty na bliźnich, umie wymagać od siebie i innych, jest prawdomówny, sprawiedliwy, zaangażowany w to, co robi.

Warto, aby był autorytetem wyzwalającym, to znaczy takim, który wysłucha ucznia i zainspiruje go do podjęcia samodzielnych działań. Ma pozwalać wychowankom, aby się „otworzyli”.

Istotnym wymiarem budowania autorytetu jest robienie dobrze tego, co się robi. Warto więc, aby nauczyciel okazywał swoim uczniom, że lubi, co robi, że praca sprawia mu radość i dąży do samodoskonalenia. Uczniów pociągają ludzie, którzy się czymś fascynują oraz są znawcami w swojej dziedzinie, z którymi zawsze można porozmawiać.

Dobrze, jeśli nauczycielowi zależy na tym, aby uczniowie go lubili, ale nie może to się odbywać kosztem braku szacunku i obniżania wymagań. Stawianie wymagań jest ponadto bardzo motywujące – i dla mistrza, i dla uczniów. Pamiętamy słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane podczas spotkania z młodzieżą na Jasnej Górze w 1983 r., a przypomniane na Westerplatte: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”.

Ważna jest też miłość nauczyciela do wychowanków, która jest warunkiem bycia głosem Jezusa tu na ziemi. Chodzi o miłość, która chce dać wszystko uczniom i zatroszczyć się o ich całościowy rozwój. Ta miłość ma być konkretna, konsekwentna, wymagająca. Ona każe wychowawcom troszczyć się nie tylko o wykształcenie i rozwój intelektualny uczniów, ale także o ich rozwój emocjonalny i duchowy. Kształtowanie woli jest fundamentem wychowania godnego człowieka.

ETOS NAUCZYCIELA, KTÓRY JEST POSŁANY

Pamiętajmy, że uprawianie nauki i dydaktyki dokonywane w harmonii między nauką i wiarą prowadzi człowieka do integralnego rozwoju, a w konsekwencji do szczęścia – zarówno ucznia, jak i pedagoga. Św. Jan Paweł II w encyklice „Fides et ratio” słusznie zauważył, że wiara i nauka są „jak dwa skrzydła”, na których ku prawdziwemu szczęściu i ostatecznemu celowi zmierza człowiek stanowiący „drogę”, czyli podstawowy punkt zainteresowania i troski różnych instytucji, a przede wszystkim Kościoła.

Według papieża Franciszka bycie katechetą to powołanie, a nie zawód. Myślę, że stwierdzenie to można rozszerzyć także na wszystkich pedagogów. Wyjątkową rolę w procesie rozwoju uczniów, również rozwoju duchowego, spełnia nauczyciel. Pedagog to człowiek „powołany” i „posłany”. Powołanie i posłanie chrześcijańskiego nauczyciela pochodzi od Jezusa. Dlatego każdy pedagog powinien sobie uświadomić, przez Kogo i w jakim celu został powołany.

Zastanówmy się: czy istnieje wspólny wszystkim etos nauczyciela? Czy jest jakiś model, ideał godny naśladowania? Znamy przecież „Siłaczkę”, bohaterkę noweli Stefana Żeromskiego, nauczycielkę szlachetną, bezinteresowną, zdolną do ofiary w imię edukacji młodego pokolenia. Nie chodzi tu wszakże o ofiarę życia, ale przede wszystkim o piękną oświatową pracę, miłość do dzieci, uznanie zawodu nauczyciela jako misji, zdolność do trudu i ofiary. Dodajmy do tego etosu wkład wielkiego pedagoga Janusza Korczaka, który nie opuścił żydowskich dzieci, swoich wychowanków z sierocińca. Towarzyszył im aż do okrutnej śmierci. Oddał swoje życie wraz z nimi. Takich nauczycieli było wielu w czasach zaborów, wojen, komunizmu czy nawet obecnie. Tworzy się więc wspaniały etos pedagoga: szlachetność, bezinteresowność, humanizm, pogoda ducha, patriotyzm, poświęcenie i bycie z wychowankami.

POWOŁANIE NA WZÓR BOSKIEGO MISTRZA

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Życie Chrystusa było nieustannym nauczaniem: Jego milczenie, cuda, czyny, modlitwa, miłość do ludzi, szczególna troska o poniżonych i biednych, całkowite przyjęcie ofiary krzyżowej dla odkupienia ludzi, samo wreszcie Zmartwychwstanie – są urzeczywistnieniem Jego słów i wypełnieniem Objawienia” (KKK 561).

Całe ziemskie posłannictwo Jezusa można określić jako swoiste nauczanie. Chrystus nauczał przykładem własnego życia, znakami i cudami. Stylem codziennego życia uczył sztuki bycia dobrym człowiekiem. Przede wszystkim jednak Jezus nauczał słowem, którym przekazywał prawdy ewangeliczne. Jego nauczanie można nazwać katechezą na temat wartości. Przysługuje więc Mu, poza wieloma innymi tytułami, także miano Dobrego Nauczyciela.

To, jakich będziemy mieli nauczycieli i katechetów, zależy też od nas – od całego społeczeństwa. Zdarza się, że autorytet pedagogów jest podważany. Rodzice w domu krytykują nauczycieli, wyrażając głośno swoje niezadowolenie z ich metod nauczania czy systemu oceniania. Praca pedagoga bywa niedoceniana, a ciężar odpowiedzialności za wychowanie młodego pokolenia jest spychany na szkołę.

Módlmy się więc o święte „powołania” do zawodu nauczyciela na wzór Najlepszego Nauczyciela – Jezusa. Oby ciężka praca pedagogiczna była uczciwie wynagradzana i przynosiła wspaniałe owoce.

Na spotkaniu z nauczycielami i katechetami w 2020 r. abp Grzegorz Ryś mówił: „Pan Bóg się wcielił, bo chciał się uczyć. Gdyby był wyłącznie Bogiem, nie miałby tej możliwości. Życzę wszystkim nauczycielom, byście czerpali radość nie z uczenia innych, ale z uczenia się. To stwarza dużą szansę, że będziecie dobrymi nauczycielami, gdy będziecie sami się uczyć. Bardzo Państwu życzę, bądźcie dobrymi uczniami i pozazdrośćcie Panu Bogu tego pragnienia, żeby się uczyć. Otwartość na uczenie się to niesamowity dar.” Tego właśnie życzmy wszystkim pracownikom oświaty z okazji ich święta!

Anna Borawska

Autor wordpress

2022-10-14

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane