Kapłani coraz częściej są osobami, do których po pomoc zwracają się osoby z kryzysem samobójczym – podkreślił suicydolog ksiądz Tomasz Trzaska, Ekspert Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Ksiądz Tomasz jest współautorem Standardów postępowania dla osób duchownych dotyczących kontaktu z osobami w kryzysie samobójczym. Podkreśla, że wydanie takiego pionierskiego poradnika miało głęboki sens.
– Każda grupa zawodowa, bo tak niestety musimy nazwać stan duchowny, ma swoją specyfikę kontaktu z osobami, na rzecz których pracuje. Inaczej będą mieli nauczyciele, pracownicy socjalni, policjanci czy medycy, a inaczej księża czy siostry zakonne. Było to potrzebne i my to wykonywaliśmy po to, żeby specyfikę pracy osób duchownych uwzględnić w zespole tych wskazań i rekomendacji, jak należy postępować – wyjaśniał kapłan.
Według księdza Tomasza, osoby duchowne często są jednymi powiernikami dla osób, które myślą o targnięciu się na własne życie.
– Wiele osób wie, że do księdza można w tej sprawie pójść. Powiem więcej – kiedyś na zebraniu zespołu parlamentarnego do spraw prewencji samobójstw i zostałem tam wyrwany do odpowiedzi. Ktoś powiedział: ja nie spotkałem się, żeby ktoś powiedział, że ksiądz mu pomógł. Wtedy głos zabrała konsultantka z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży. Powiedziała, że bardzo często młodzi ludzie mówią tam, że jedyną osobą, która zaoferowała pomoc lub do której mogą pójść, jest ksiądz lub siostra zakonna – podkreślił ksiądz Tomasz Trzaska.
W ubiegłym roku liczba samobójstw w Polsce po raz pierwszy od 5 lat spadła poniżej 5 tysięcy. Niestety, wzrosła za to liczba odnotowanych prób samobójczych.
Fot. Pixabay.com









