Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Wiara: W oczekiwaniu na Zesłanie Ducha Świętego – Dar pobożności

Ramówka
Facebook
Twitter
Instagram

Wiele słów zmienia w języku swoje znaczenie na przestrzeni. To samo słowo kiedyś było inaczej rozumiane niż dziś. Jednym z nich niestety jest „pobożność”. Ten dar Ducha Świętego wielu rozumie jako bieganie od kościoła do kościoła. Jednak dar pobożności to nie „zaliczenie” odpustów we wszystkich parafiach w okolicy. Często oceniamy pobożność przez to, jak bardzo rozwinięta jest zewnętrzna religijność, która może być nawet dewocją lub być po prostu płytka .Czy wystarczy chodzić do kościoła i ładnie składać ręce, by być prawdziwie pobożnym?

Można byłoby to rozważanie zakończyć rozbiciem tego słowa na dwa wyrazy. Żyć pobożnie, to żyć po Bożemu. Jednak każdy może mieć inny obraz Boga, przez co inaczej rozumiemy ten dar Ducha Świętego. Gdy traktujemy Stwórcę jak policjanta, który grozi nam palcem, gdy nie odmówimy modlitwy – wtedy również nasza pobożność będzie skrzywiona. Będziemy wykonywać praktyki religijne a w środku zostanie jedynie pustka. Dar pobożności ma nas przed tym chronić, by wykonywane praktyki były w zgodzie z naszym sercem. To przylgnięcie do Boga, a nie spełnianie nakazanego obowiązku. Nie da się być w związku i liczyć minuty, które trzeba wysiedzieć na kolejnym spotkaniu, żeby druga osoba się nie obraziła. Podobnie w relacji z Bogiem – nie da się pobożności zmierzyć liczbą praktyk religijnych.

W Księdze Izajasza czytamy: „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami” (Iz 55, 8). Człowiek pobożny chce się dowiedzieć, co Bóg ma na myśli. Poznać Boga takim, jakim On jest. Jak chłopak, który zakocha się w dziewczynie, chce znać jej ulubioną książkę, potrawę i serial, tak człowiek pobożny chce znać pragnienia Boga. Zatrzymanie się jednak na samej wiedzy o pragnieniach człowieka, a później ich lekceważenie będzie płytką miłością. Tak samo z relacją z Bogiem. Mamy nie tylko poznać, ale i przejść do etapu realizacji. Inaczej nasza relacja z Bogiem będzie powierzchowna i skupimy się tylko na tym, ile minut można się spóźnić do kościoła, żeby nie było grzechu. Dar pobożności uczy nas takiego podejścia do religijności, które przekłada się na postawę mojego serca, a nie kolejne wykonywanie obowiązku.

Do każdej relacji potrzeba też czasu. Nie da się stworzyć trwałego małżeństwa po miesiącu znajomości, tak jak nie da się otworzyć na dar pobożności z doskoku. Poświęcanie czasu to podstawa, by ten dar otwierał nas na poznanie Boga. Pobożność to jakby zdolność do całkowitego przylgnięcia do Boga. Do traktowania go jak Ojca, a nie jak kogoś, kto nas tylko kontroluje. Chociaż czasem mamy doświadczenia zranień w kontekście miłości, czasem również rodzicielskiej, to dar pobożności ma nas przygotować na spotkanie z Bogiem. Przez to możemy również zastanowić się, czy nie trzeba zmiany relacji również z człowiekiem, abyśmy przez odkrywanie Boga takim, jakim On jest, odkryli drugiego człowieka. Jeśli nazywam Boga Ojcem i mój sąsiad również to robi, to mamy wspólnego Ojca i jesteśmy braćmi. Rozwinięcie więc daru pobożności ma nas utwierdzić w służbie drugiemu człowiekowi. „Bo człowiek nie może odnaleźć się inaczej jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie” (KDK 24c).

Bez daru pobożności jesteśmy w relacji z Bogiem niepełnosprawni, ponieważ próbujemy zrobić wszystko własnymi siłami, zasłużyć na zbawienie przez mnożenie modlitw. Czysta pobożność to taka, która nie jest interesowna. Nie nastawiona na zysk a na najzwyczajniejsze bycie z Bogiem. Jak chłopak, który cieszy się z kolejnego spaceru z dziewczyną, planuje kolejne, a nie spogląda na zegarek, kiedy to się już skończy. Prośmy, by nasza wiara taka była.

ks. Sebastiana Urbański

Autor J. E.

2021-05-20

Więcej informacji z tej kategorii

Słowo Życia: 3 grudnia

Słowo Życia: 3 grudnia

SOBOTA PIERWSZEGO TYGODNIA ADWENTU Mt 9, 35-10,1.5.6-8 Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w...

Rozmowy o Kościele: Wspólnota

Rozmowy o Kościele: Wspólnota

W ostatniej audycji "Rozmowy o Kościele" gościliśmy Księdza Jacka Dąbrowskiego, który opowiedział o wspólnocie...