W Niedzielę, 3 Maja, do Domu Ojca odszedł arcybiskup Józef Michalik. Były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski urodził się w 1941 roku w Zambrowie i przez część swojego życia był związany z Diecezją Łomżyńską.
Biskup łomżyński Janusz Stepnowski przypomniał, że abp. Józef Michalik przyjął święcenia kapłańskie w 1964 roku w Łomżyńskiej Katedrze.
– Część swojego życia spędził w naszej Diecezji. Miał różne funkcje na poziomie diecezjalnym, ale też zajęcia w seminarium. Bardzo często odwiedzał naszą Diecezję, szczególnie w takich momentach, gdy w ostatnich latach zmarł któryś z Jego kolegów, z którymi był wyświęcony. Księża zapraszali Go do różnych parafii: do Kolna, do Łomży… Chętnie przyjeżdżał, odwiedzał tych wszystkich, którzy jeszcze żyli oraz swoich rodziców na cmentarzu. Chciałem też podkreślić, że w tamtym roku gościł na początku obchodów stulecia naszej Diecezji, za co jesteśmy bardzo wdzięczni – podkreślił Duszpasterz naszej Diecezji.
Odejście arcybiskupa Michalika to wielka strata dla kościoła – ocenił bp. Janusz Stepnowski.
– Ostatnie miesiące i lata Jego życia były związane też z cierpieniem, ale to cierpienie w przeżywał w sposób chrześcijański, tak jak Jan Paweł II. Zapewne ci wszyscy, którzy w Diecezji Przemyskiej byli bardzo blisko Arcybiskupa, byli też świadkami takiego łagodnego odchodzenia z tego świata. Niech Pan Bóg przyjmie swojego wiernego, sługę Arcybiskupa Józefa do Królestwa Bożego. Modlimy się za Niego i zachęcam was, drodzy diecezjanie, aby krótkie westchnienie poświęcić właśnie tej pięknej osobowości, jaką jest i był arcybiskup Józef Michalik – mówił biskup Janusz Stepnowski.
Podczas studiów w Rzymie często spotykał się z kardynałem Karolem Wojtyłą i prymasem Stefanem Wyszyńskim, co miało ogromne znaczenie dla jego kapłańskiej formacji. Na antenie Radia Nadzieja podkreślał, aby, budując swoje życie, znaleźć przestrzeń dla Boga i wiary.
– Psychologowie czy obserwatorzy życia mówią: ,,Jeśli Pan Bóg jest w życiu na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu”. Ważne, żebyśmy umieli doceniać te małe rzeczy. U Pana Boga nie ma ludzi nieważnych czy mniej ważnych. Wszyscy jesteśmy jedyni w oczach Bożych. Różne sprawy, problemy, które nas spotykają, niosą pewną łaskę i dar. Tylko trzeba z nich dobrze skorzystać. Trzeba to sobie uświadomić, wtedy życie jest lżejsze, bo widzimy sens nawet w trudniejszych momentach – wskazywał abp Michalik.
Arcybiskupa Michalika wspomina również jego syn chrzestny, Tadeusz Szczodry.
– Najbardziej w pamięci utkwiło mi, że podczas I Komunii Świętej dostałem od niego Pismo Święte, to były czasy, kiedy było bardzo trudno dostępne. Abp Michalik zawsze był blisko Boga.
Arcybiskup Józef Michalik w latach 1986-1993 pełnił posługę jako biskup gorzowski. Następnie, do 2016 roku, był arcybiskupem metropolitą przemyskim. Przez dekadę sprawował też funkcję Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Zmarł po długiej chorobie w niedzielę 3 maja.
Fot. Ks. Bartosz Rajnowski/Archidiecezja Przemyska









