Zalane ulice, budynki i garaże. Poniedziałkowa (28.07) ulewa w Zambrowie zmusiła tamtejszych strażaków do wytężonej pracy.
Jak poinformował brygadier Tomasz Kirejczyk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zambrowie, choć intensywne opady nie trwały nawet godziny, wyrządziły w mieście spore szkody.
– 28 lipca strażacy otrzymali 30 zgłoszeń w związku z silnymi opadami deszczu i zalaniem obiektów. To skutek obfitych opadów deszczu, które rozpoczęły się około godziny 13 i trwały niespełna 40 minut. Dwa zgłoszenia dotyczyły gminy Zambrów, pozostałe miały miejsce w samym mieście Zambrów. Działania strażaków polegały na wypompowaniu wody z garaży i budynków między innymi przy ulicy Bema. Zamknięte były również niektóre odcinki alei Wojska Polskiego – podkreślił oficer prasowy zambrowskiej Komendy PSP.
Oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Białymstoku ogniomistrz Justyna Kłusewicz zaznaczyła, że większość poniedziałkowych interwencji strażaków stanowiły właśnie te z powiatu zambrowskiego.
– Podczas minionej służby podlascy strażacy interweniowali 60 razy w związku z sytuacją pogodową. Większość tych zdarzeń wystąpiło na terenie powiatu zambrowskiego i dotyczyło głównie zalanych piwnic i posesji. Strażacy interweniowali także, usuwając powalone na drogi drzewa i gałęzie, a najwięcej zdarzeń o takim charakterze miało miejsce na terenie powiatu białostockiego – wyjaśniła ogniomistrz Justyna Kłusewicz.
W interwencjach na terenie Zambrowa i okolic udział wzięły zastępy z JR-G Zambrów oraz liczne zastępy OSP z gmin Zambrów, Szumowo i Kołaki Kościelne.
Fot. OSP w Zbrzeźnicy









