Święty Walenty patronem zakochanych, ale i tych, którzy chorują psychicznie.
Dziś w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Łomży wystawione są relikwie wspomnianego orędownika.
Ich historia przypomina nam o ich przeznaczeniu mówi Siostra Regina Wieteska:
-Relikwie przywiózł do Opactwa obecny w latach 1959 ksiądz kapelan, ksiądz Marian Jesionowski, który widząc jak wiele osób przychodzi na odpust świętego Walentego i modli się przy obrazie chciał też, żeby były relikwie, żeby móc przy nich się modlić i żeby wierni mogli czcić świętego Walentego właśnie w relikwiach.
Nie bez powodu prosimy świętych o wstawiennictwo dodaje Diecezjalny Duszpasterz Rodzin, Ksiądz Jacek Kotowski:
-Człowiekowi samemu z siebie ciężko jest wypełnić to, co ślubuje. Miłość, uczciwość, wierność, trwanie do końca. O własnych siłach nie tak łatwo to wszystko spełnić. Po to mamy właśnie świętych patronów. Po to mamy chociażby właśnie Matkę Bożą, która nas wspiera. Po to jest też święty Walenty, żeby on, skoro jest święty prosił Pana Boga, żeby właśnie moja miłość taka była bezpieczna, szczęśliwa, żebym wypełnił to, co ślubowałem osobie, którą kocham.
Co roku w Opactwie odprawiane są Msze święte dla zakochanych. Oprócz błogosławieństwa wierni otrzymują również „walentynkę zza krat”. Relacja z ostatniego spotkania dostępna jest w zakładce wiara.
Maciej Dąbrowski









