«Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy». (J 10, 27-30)
Jesteśmy ochrzczeni w imię Jezusa. Otrzymaliśmy Ducha Świętego i jesteśmy Bożymi dziećmi. Należymy do wielkiej rodziny – Jezusowego Kościoła, który jest też nazywany ludem Bożym, winnicą lub owczarnią. W psalmie responsoryjnym (Ps 100 (99)) śpiewamy: „My ludem Pana i Jego owcami”.
Owcami opiekuje się pasterz, przy którym czują się one bezpiecznie. On prowadzi je na ziemię porosłą soczystą trawą, broni przed drapieżnikami. Owce nie pójdą za kimś obcym, jedynie za swoim pasterzem. Innych (obcych) będą się bały. Pasterz zna swoje owce. Rozpoznaje je nawet po głosie. Jeśli jakaś owca się zagubi, wtedy pasterz poszukuje jej. Taki zatroskany o swoje stado pasterz nazywany jest dobrym pasterzem.
JEZUS DOBRYM PASTERZEM
W przypadku Bożej owczarni to Jezus jest Dobrym Pasterzem. Tak On sam siebie określił. Tak zwracamy się do Niego śpiewając w psalmie „Pan jest moim pasterzem”. Jego owczarnią jest Kościół, a my wszyscy jesteśmy Jego owcami.
Chrystus okazuje swą miłość w różny sposób. Jako Dobry Pasterz troszczy się o nas karmiąc nas Słowem Bożym i Komunią Świętą. Opiekuje się nami. Kiedy przeżywamy jakieś niebezpieczeństwo, odchodzimy od Boga, grzeszymy, wtedy Chrystus zabiega o nasz powrót do bezpiecznego miejsca – do Jego owczarni. Jezus udowodnił jak bardzo nas kocha poprzez oddanie swego życia na krzyżu za nasze grzechy. Powiedział o sobie: „Dobry Pasterz daje życie za owce” (J 10, 11). Chrystus daje swoim owcom życie wieczne.
Podczas każdej Mszy świętej, gdzie uobecniona jest śmierć krzyżowa Jezusa, jesteśmy Jego świadkami. Z krzyża Chrystus mówi do nas: „Jestem waszym dobrym Pasterzem. Jestem bramą owczarni. Bądźcie moimi dobrymi owcami. Słuchajcie mojego głosu.” Tworzymy wielką Jezusową owczarnię – Kościół, który składa się z mniejszych – naszych rodzin.
ZA KIM PODĄŻAMY?
Jezus zaprasza nas do refleksji nad tym, czyimi owcami jesteśmy? Czy jesteśmy owcami Chrystusa, czy owcami tego świata? Kto jest naszym pasterzem? Za kim podążamy? Jakimi ideałami kierujemy się w naszym życiu? Kto jest naszym autorytetem? Czy słuchamy Jezusa, czy też wsłuchujemy się w głos propagandy, mediów, mody itp.? Czy podążamy za Słowem Bożym, czy za głosem złudnych obietnic, kłamstwa, egoizmu? Czy któryś z naśladowanych przez nas idoli, liderów faktycznie oddał lub jest gotów oddać bezinteresownie swoje życie za nas?
Tylko Chrystus jest Dobrym Pasterzem, nikt inny nie zasługuje na to miano. Natomiast, kiedy człowiek odkrywa, że słuchał złych doradców i zaangażował się po złej stronie, bardzo często nie chce się do tego przyznać i idzie w zaparte, że dokonał słusznych wyborów. Nigdy nie jest za późno, aby zacząć kroczyć za Jezusem – Dobrym Pasterzem! Odrzućmy pokusy łatwych i egoistycznie nastawionych ideologii!
„Prośmy o łaskę rozpoznania i podążania za głosem dobrego Pasterza, który wyprowadza nas z ograniczeń egoizmu i prowadzi na pastwiska prawdziwej wolności” powiedział Papież Franciszek w rozważaniu przed modlitwą Regina Caeli w Niedzielę Dobrego Pasterza w 2020 roku. Ojciec Święty zaznaczył, że „Dobry pasterz słucha owczarni, prowadzi ją, troszczy się o owczarnię. A ona potrafi odróżnić pasterzy, nie myli się: ufa dobremu pasterzowi, ufa Jezusowi. Tylko pasterz, który jest podobny do Jezusa, daje owczarni ufność, bo to On jest bramą. Styl Jezusa musi być stylem pasterza, nie ma innego”.
WSPÓŁCZEŚNI PASTERZE
Pasterzami mogą być nie tylko duchowni, ale też rodzice dla swoich dzieci, nauczyciele dla uczniów, drużynowi dla harcerzy etc. Dobry pasterz staje na czele owiec, a te mu towarzyszą. Owszem, są mu podległe, ale Jezusowi chodzi tu głównie o postawę wsparcia ze strony pasterza w stosunku do owiec. W tym przypadku ma na myśli wspieranie na drogach wiary. Tak więc powinniśmy wzajemnie wspierać się, krocząc drogą do Boga. Wtedy każdy z nas ma szansę stać się takim „dobrym pasterzem” dla bliźnich. Trzeba jednak pamiętać o tym, żeby nie działać na własną rękę, mocą własnego autorytetu. Do owiec można podejść jedynie przez bramę (J 10, 7), jaką jest Jezus, bo te owce są Jego. Możemy paść owce tylko w jedności z Chrystusem – Najlepszym Pasterzem.
Zastanówmy się, ilu już pasterzy, wodzów, autorytetów widziała historia ludzkości. Większość z nich wybierała drogi na skróty, drogi łatwej popularności, szybkiego sukcesu, chwilowych zwycięstw. Wejść przez Jezusa, który jest bramą, to przyjąć Jego styl relacji z innymi. To postawić w centrum troskę o dobro drugiego człowieka. To stawać się ewangelicznym autorytetem poprzez posługę własnego życia.
ZA GŁOSEM PASTERZA
Bóg zna nas wszystkich: „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je” (J 10, 27). Dla Niego nie jesteśmy anonimowi, każdy z nas jest odrębną osobą. Jesteśmy Jego ukochanymi dziećmi. Jezus nas zna i wie o nas wszystko: o tym, co przeżywamy, o naszych troskach, niepokojach, niemocach i nie gorszy się nami. Zna nas nawet lepiej, niż my sami siebie znamy. Tak samo, jak znał Piotra, Judasza i nie przestał ich kochać.
Jezus wie także, do czego jesteśmy zdolni. On nas powołał. Jesteśmy Jego uczniami, owcami w Jego owczarni. Chrystus panuje nad sytuacją: „Nie zginą (owce – przyp. red.) na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki” (J 10, 28).
Musimy pamiętać, że aby za kimś pójść, najpierw trzeba go widzieć lub słyszeć. Gdzie możemy ujrzeć Jezusa? W kościele? W bliźnim? Na pewno nie jest to łatwe. Trzeba uważnie wsłuchiwać się w głos pasterza, aby nie zbłądzić i nie pójść inna drogą.
Gwarancją życia wiecznego jest właśnie słuchanie Słowa Bożego. Naszym zadaniem jest więc rozpoznawać głos Dobrego Pasterza i odczytywać Jego słowa. Owce znają głos swego pasterza, dlatego i my powinniśmy znać głos Jezusa. Im częściej będziemy żywić się Pismem Świętym, Jego słowem, tym lepiej poznamy Tego, który do nas przemawia.
W naszych codziennych zmaganiach, na krętych ścieżkach życiowych, w zmęczeniu i cierpieniu podążajmy za Jezusem. Na najtrudniejszych odcinkach tej drogi stawiajmy stopy w miejsca, gdzie Chrystus postawił swoje, kroczmy Jego śladami. Wtedy będziemy współuczestnikami Świętej Drogi Krzyżowej Jezusa, gdzie dokonuje się pascha – przejście. Będziemy umocnieni mocą udzielonego nam Ducha Świętego.
DZIĘKUJMY I PROŚMY
Podziękujmy Jezusowi za to, że oddał za nas swoje życie na krzyżu. Podziękujmy za to, że troszczy się o nasz duchowy pokarm i mówi do nas przez Pismo Święte, daje nam swoje Słowo i Eucharystię. Śpiewajmy z radością:
„Pan jest Pasterzem moim,
Niczego mi nie braknie.
Na niwach zielonych pasie mnie.
Nad wody spokojne prowadzi mnie.”
Mając świadomość tego, jak bardzo potrzebujemy w Kościele i świecie przyjaciół Boga, ewangelicznych autorytetów, świadków wiary, prośmy o dar nowych i świętych powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego:
„O Jezu, Boski pasterzu, który powołałeś apostołów, aby ich uczynić rybkami dusz, pociągnij ku sobie gorące i szlachetne umysły młodych ludzi i uczyń ich swoimi sługami. Spraw, by dzielili Twoje pragnienie powszechnego odkupienia, dla którego dobra ustawicznie składasz na ołtarzach swoją Ofiarę. Ty, o Panie, który żyjesz, aby się wstawiać za nami, otwórz przed nimi horyzonty, by dostrzegli cały świat, w którym wznosi się niema prośba tak wielu braci o światło prawdy i ciepło miłości. Spraw, by – odpowiadając na Twoje wołanie – przedłużali, tu na ziemi, Twoją misję, budowali Twoje Ciało Mistyczne – Kościół i byli solą ziemi i światłością świata. Amen.” („Modlitwa o powołania” św. Jana Pawła II)
Anna Borawska
fot. Anna Borawska









