Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Wiara: Św. Rita od spraw trudnych i beznadziejnych

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Jest jedną z najpopularniejszych świętych we Włoszech. Jej kult rozszerza się na całym świecie, jako że św. Rita uznawana jest za niezwykle skuteczną orędowniczkę w sprawach trudnych i beznadziejnych. Jej liturgiczne wspomnienie przypada 22 maja.

Św. Rita żyła na przełomie XIV i XV wieku. Z pewnością można ją określić mianem ciężko doświadczonej przez życie wdowy. Przez 18 lat zmagała się z trudnym i wybuchowym charakterem męża. Straciła dwóch synów, których chroniła przed popełnieniem śmiertelnego grzechu. Ostatnie 44 lata życia spędziła w klasztorze augustianek w małej miejscowości Cascia. Jej postać jest wzorem świętości aktualnym także i dziś. W ikonografii przedstawiana jest w stroju zakonnym (w czarnym habicie i białym welonie) z cierniem na czole. Jej atrybuty to: dwoje dzieci, krucyfiks, cierń, figa, pszczoły, róża.

ŻYCIORYS NIEZWYKŁEJ ŚWIĘTEJ

Św. Rita urodziła się około 1380 r. w maleńkiej wiosce Rocca Porena w prowincji Cascia (Umbria) we Włoszech.Znajdowało się tam zaledwie kilka domów otoczonych górami. Na wielu mapach Rocca Porena nie była nawet zaznaczona. To właśnie z takiej małej miejscowości pochodzi tak wielka święta.

Rita była jedynym – długo wyczekiwanym i wymodlonym – dzieckiem swoich rodziców, ubogich i pobożnych górali, którzy doczekali się córki, będąc już w podeszłym wieku. Nad kołyską dziewczynki widziano rój pszczół śnieżnej białości, które wylatywały i wlatywały do jej ust, jakby chciały zbierać z jej warg niebiański miód. Była to zapewne przepowiednia, że Rita odznaczać się będzie słodyczą w mowie i postępowaniu.

Od wczesnej młodości dziewczynka kochała modlitwę, pragnęła poświęcić się Bogu i zostać zakonnicą. Ulegając jednakże woli rodziców, w wieku około 16 lat poślubiła Paolo Ferdinando Mancini. Było on szlachetnym, pochodzącym z dobrej rodziny młodzieńcem, ale obdarzonym niespokojną, wręcz gwałtowną naturą. Rita nie traciła jednak cierpliwości. Z czasem Paolo docenił mądrość i dobroć swej małżonki. Stopniowo się zmieniał, aż w końcu stworzyli harmonijny związek. Łagodząc swym postępowaniem oraz dobrocią trudny i porywczy charakter męża, Rita pozyskała go dla Boga oraz pomogła mu w prowadzeniu uczciwego i odpowiedzialnego życia. Doczekali się dwóch synów – bliźniaków.

Po osiemnastu latach małżeństwa Paolo zginął z rąk przeciwników politycznych. Pociechą była dla Rity wiadomość, że umierający mąż przebaczył swoim mordercom. Jednak dorośli już synowie pragnęli pomścić śmierć ojca. Nie mogąc odwieść ich od tego zamiaru, matka prosiła Boga, aby zachował ich od grzechu. Wolała, by Bóg raczej zabrał jej dzieci do siebie, niż gdyby miały one stać się zabójcami. Młodzieńcy zmarli w czasie epidemii, przebaczywszy zabójcy ich ojca.

Ból po stracie bliskich – synów i męża – Rita próbowała ukoić ciężką pracą. Znowu obudziło się w niej powołanie zakonne. Zrealizowanie tego marzenia nie przyszło łatwo. Jej prośba o przyjęcie do sióstr augustianek w Cascii spotkała się początkowo z odmową, i to dwukrotną. Przełożona obawiała się, że Rita może zostać wmieszana w konflikt między rodziną męża i rodzinami jego zabójców, a tym samym ucierpi na tym klasztor.

Pewnej nocy Ricie ukazali się trzej święci: św. Jan Chrzciciel, św. Augustyn i św. Mikołaj z Tolentino. Wprowadzili ją do klasztoru. Ciężka żelazna brama rozwarła się na oścież i wtedy to augustianki zgodziły się przyjąć Ritę do swojego zgromadzenia. Była analfabetką, więc przeznaczono ją do najniższych posług. Pełniąc je, cieszyła się, że służy swojemu Oblubieńcowi – Jezusowi. Często także oddawała się umartwieniu i pokucie. Od wstąpienia do klasztoru służyła Bogu i ludziom prowadząc życie pełne modlitwy, pracy i uczynków miłosierdzia, zwłaszcza wobec chorych i ubogich.

Przeżywała mistyczne ekstazy i została naznaczona przedziwnym stygmatem. Pewnego dnia, kiedy rozważała Mękę Pańską, klęcząc przed znajdującym się w kaplicy krucyfiksem, prosiła Boga o możliwość uczestnictwa w Jego cierpieniu. Wtedy to jeden z cierni tworzących cierniową koronę na wizerunku Jezusa urwał się i wbił w czoło rozmodlonej zakonnicy. Powstała jątrząca się rana wydzielająca cuchnący odór. Zakonne współtowarzyszki odwróciły się od niej z powodu tego zapachu. Odtąd musiała przebywać w samotności i jadać w odosobnieniu. Dziwnym zrządzeniem Opatrzności stała się nie tylko zakonnicą, ale i pustelnicą. Jednak gdy Rita zapragnęła udać się do Rzymu, aby dostąpić odpustu jubileuszowego, rana nagle się zagoiła, a po powrocie – znowu się otworzyła. Przez ostatnie piętnaście lat życia przyszła święta nosiła na czole ten stygmat cierniowej korony – znak szczególnego zjednoczenia z cierpiącym Chrystusem. Siostra Rita zmarła 22 maja 1457 r. na gruźlicę.

CUDA ŚW. RITY

Jeszcze za życia św. Rity działy się wokół niej niezwykłe wydarzenia. Pewnego razu w cudowny sposób uschnięta winorośl wypuściła gałązki i listki. Dotychczas był to suchy patyk, który siostra Rita podlewała w klasztornym ogrodzie w duchu posłuszeństwa.

Tuż przed śmiercią Rity zdarzył się słynny cud róż. Leżąca na łożu śmierci zakonnica poprosiła swą kuzynkę Catalinę o przyniesienie róży, która miała rosnąć na krzaku w ogrodzie znajdującym się w miejscu jej urodzenia w Rocca Porena. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że był styczeń, trwała mroźna zima. Kuzynka Rity była zdumiona, ale zdecydowała się spełnić ostatnią wolę umierającej i wybrała się we wskazane miejsce. Jeszcze bardziej zdziwiła się, kiedy weszła do dawnego ogrodu Rity i zobaczyła, że na pokrytym śniegiem krzewie, wśród zwiędłych gałęzi, zeschniętych liści i kolców czerwieni się piękna róża. Nie mniej zdumione były też siostry zakonne, kiedy Catalina przyniosła różę umierającej Ricie.

Drugim życzeniem żegnającej się z życiem zakonnicy było przyniesienie fig z jej dawnego sadu. Jak można się domyślić, i to życzenie okazało się wykonalne. Na drzewach figowych w sadzie Rity znaleziono dorodne, dojrzałe owoce.

Po śmierci św. Rity w przedziwny sposób przez setki lat jej ciało nie ulegało rozkładowi. Co więcej, tuż po zgonie zakonnicy cuchnąca rana na jej czole zasklepiła się, a zwłoki zamiast odoru zaczęły wydzielać przyjemną woń. Dzieje się tak wtedy, kiedy za wstawiennictwem świętej dochodzi do cudu. Jej ciało można oglądać do dziś, gdyż umieszczone zostało w szklanej trumnie.

Papież Urban VIII ogłosił Ritę błogosławioną w 1627 r. Wtedy to otworzyła oczy, które miała dotąd zamknięte i takie już pozostały. Kanonizował ją papież Leon XIII 24 maja 1900 r., a jej święto wyznaczono na dzień 22 maja.

KULT ŚW. RITY W POLSCE

W Polsce ośrodkiem kultu św. Rity jest klasztor sióstr augustianek i kościół św. Katarzyny w Krakowie. 22 dnia każdego miesiąca kościół na krakowskim Kazimierzu ledwie może pomieścić wiernych, którzy przybywają na Mszę św. odprawianą w intencjach polecanych przez wstawiennictwo św. Rity. Mszę św. poprzedza modlitwa połączona z czytaniem próśb i podziękowań. Następnie odbywa się poświęcenie róż. W liturgiczne wspomnienie św. Rity – 22 maja – również święci się przynoszone do kościoła przez wiernych róże, które uznawane są za atrybut świętej augustianki. Płatki róż poświęcanych w dniu jej święta, używane z wiarą i modlitwą, wielu osobom przyniosły ulgę w cierpieniu, pociechę i pomoc w trudnych sytuacjach życiowych, powrót do zdrowia.

Przed figurą św. Rity płoną lampki. Składane są setki kartek z prośbami o modlitwę. Jest też wiele podziękowań i świadectw o otrzymanych łaskach. Wierni powierzają św. Ricie troski i utrapienia, biedy materialne i duchowe, sprawy bolesne, trudne, nie do rozwiązania, ciężar doświadczeń, cierpienia, choroby, bezradności, pragnienie miłości, przyjaźni, pokoju, prawdy, sprawiedliwości.

Warto również wspomnieć o „Międzynarodowej Nagrodzie św. Rity”. Przyznawana jest ona od 1988 r. kobietom, które w swym życiu zrealizowały ewangeliczne przesłanie Chrystusa o przebaczeniu, upodabniając się tym samym do św. Rity, która przebaczyła zabójcom swego męża. Otrzymały je między innymi Polki dające świadectwo przebaczającej miłości: matka bł. ks. Jerzego – Marianna Popiełuszko oraz piosenkarka Eleni, która przebaczyła zabójcy swojej córki Afrodyty.

POKORNA ŚWIĘTA

Św. Rita, przy całej swej małości i pokorze, ale też bogatej i pięknej duchowości, proponuje nam wejście na drogę świętości w codzienności. Pokazuje nam swoim życiem, że wcale nie trzeba dokonywać ogromnych dzieł, a tylko przeżywać każdy dzień swojego życia jako cenny dar od Boga. Sama doświadczyła wielu cierpień oraz przeciwności i potrafiła pokonywać wszelkie przeszkody w duchu pokory i miłości. Wszędzie czyniła pokój, niosła pojednanie zwaśnionym i skłóconym.

Pan Bóg tak pokierował losami Rity, że jest wzorem dla rozmaitych stanów. Jest wzorem dla panien, bo już od wczesnej młodości ukochała modlitwę i często widywano ja w kościele parafialnym zatopioną w modlitwie. Praktykowała umartwienia, odmawiała sobie wszystkiego, nawet pożywienia, aby móc wspierać ubogich. Od dzieciństwa marzyła o życiu zakonnym, jednak na życzenie rodziców wstąpiła w związek małżeński, aby zostać wzorem i przykładem dla mężatek i matek. Jest patronką rodzin i dzieł miłosierdzia. Wzywana jest też jako orędowniczka przez osoby, które nie potrafią przebaczyć lub potrzebują przebaczenia.

Św. Rita jest patronką w trudnych okolicznościach, bo przychodzi z pomocą w sprawach, które po ludzku wydają się niemożliwe, wręcz beznadziejne. Polecajmy jej wstawiennictwu nasze zmartwienia modląc się:

Św. Rito, Patronko spraw trudnych, Orędowniczko w sytuacjach beznadziejnych, cudna gwiazdo św. Kościoła naszego, zwierciadło cierpliwości, pogromicielko szatanów, lekarko chorych, pociecho strapionych, wzorze prawdziwej świętości, ukochana Oblubienico Chrystusa Pana naznaczona cierniem z korony Ukrzyżowanego. Z głębi serca czczę Ciebie i zarazem błagam: módl się za mną, o uległość woli Bożej we wszystkich przeciwnościach mojego życia. Przybądź mi z pomocą, o św. Rito i spraw, abym doznała skutków Twej opieki, by modlitwy moje u tronu Bożego stały się skuteczne. Wyproś mi wzmocnienie wiary, nadziei i miłości, szczerego i dziecięcego nabożeństwa do Matki Bożej oraz łaskę… Spraw, abym zwyciężywszy wszelkie przeszkody i pokusy, mogła dojść kiedyś do nieba i tam Ci dziękować i wiecznie cieszyć się towarzystwem Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.

 

Anna Borawska/YouTube

 

Autor E. S.

2023-05-22

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane