„Przez tajemnicę wniebowzięcia Maryja sama doznała w sposób definitywny skutków tego jedynego pośrednictwa, którym jest pośrednictwo Chrystusa – Odkupiciela świata i zmartwychwstałego Pana” (Jan Paweł II, Redemptoris Mater, 41)
Z tajemnicą wniebowzięcia związane jest wyzwalanie w sercach chrześcijan wielkiej tęsknoty za niebem. Jeżeli nie będziemy tęsknić za niebem, to będziemy przywiązani do życia tutaj, na ziemi, a ziemskie sprawy będą dla nas najważniejsze. Tęsknota za niebem uwalnia nas od lęku przed śmiercią. Jesteśmy przecież stworzeni do życia w Wiecznej Radości.
Maryja została wzięta duszą i ciałem do nieba. To prawda, która powinna napełnić nas radością, bo przecież każdy z nas ma miejsce w niebie, gdzie będzie mógł wreszcie spotkać się z Bogiem „twarzą w twarz”. Nie ma wspanialszej obietnicy. Zanim jednak doszło do Wniebowzięcia, Maryja całym swoim życiem świadczyła o miłości do Boga i bliźniego. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Kościół odwołuje nas do Łukaszowej Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję.
JEZUS – PORUSZYCIEL
Spotkanie Maryi, która nosi Jezusa w swoim łonie, i Elżbiety, noszącej pod sercem małego Jana, powoduje, że Chrystus, jeszcze w okresie prenatalnym, oddziałuje na św. Jana. Jan jest poruszony tym spotkaniem i obecnością Pana – Odkupiciela.
Jezus porusza do miłości, do życia. Powoduje, że aż chce się żyć. Był pierwszym poruszycielem, ze względu na którego wszystko się stało, w którym wszystko się stało i przez którego wszystko się stało. Poruszył dzieciątko w łonie Elżbiety, poruszył tłumy, które szły za Nim, poruszył apostołów, poruszył kamień, którym zapieczętowano Jego grób. Poruszył też Maryję, wezwał Swoją Matkę do siebie. Ta wielka energia poruszenia zabrała Ją do nieba. Pamiątkę tej tajemnicy, tego święta przeżywamy 15 sierpnia.
„WIELKI ZNAK NA NIEBIE”
Maryja Wniebowzięta to „wielki znak na niebie” zapowiadający „wielkie rzeczy” dla Kościoła, którego jest Matką. Jakże wymowną ilustracją uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest apokaliptyczna wizja „niewiasty obleczonej w słońce, z księżycem pod stopami i wieńcem gwiazd na głowie” (Ap 12, 1). Jest to wielki znak na niebie. Cała chrześcijańska tradycja wschodnia i zachodnia w apokaliptycznej Niewieście widzi symbol Kościoła. Ta, której „Pan uczynił wielkie rzeczy”, jest zapowiedzią „wielkich rzeczy, które przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9).
Wpatrujemy się w Matkę Bożą, która została wzięta do nieba. Maryja, jako jedyny człowiek, jest w pełni zanurzona w Bożej wieczności wraz z ciałem i duszą. Jest dla nas znakiem nadziei, że i my w przyszłości z duszą i ciałem – całą naszą osobą – będziemy uczestniczyć w Bożej chwale.
Ewangelia ukazuje nam wewnętrzne piękno Bożej Rodzicielki: Jej miłość, która staje się służbą i uwielbieniem. Ona była cała Boga – w nieustannym dziękczynieniu i wdzięczności. Cała uważna na drugiego człowieka i jego potrzeby. W dzisiejszej Ewangelii (Łk 1, 39-56) – na swoją krewną Elżbietę.
MAGNIFICAT
W swym hymnie uwielbienia Boga Maryja nie tylko wychwala Stwórcę, ale także ukazuje to, co stanowi istotę Jej wiary. Pan dostrzega pokornych i działa w ich życiu. Jeśli stają się wielkimi, to dzięki Jego łasce. Jest miłosierny, działa w historii na korzyść pokornych, a upokarza pychę. Jest wierny, dotrzymuje swoich obietnic. Maryja jest owocem zaufania, że słowa Boga na pewno się wypełnią. Bóg jest gwarantem tych obietnic.
Pieśń, którą Maryja wyśpiewała podczas spotkania z kuzynką, cała utkana jest z odniesień do Słowa Bożego i możemy w niej odnaleźć ducha błogosławieństw. Matka Boża należy do „ubogich Pana”, którym Bóg okazuje swoje miłosierdzie, czyli objawia siebie samego. Jest codzienna modlitwą ludu Bożego i hymnem uwielbienia Pana za wszystko, czego dokonał w naszym życiu. Szczególnie w dniu uroczystości wyniesienia Maryi do chwały nieba, połączenia Matki z Synem. Oby Jej doświadczenie obecności Boga w życiu stało się również naszym udziałem.
WIELKI ZNAK NA ZIEMI
Wymownym odzwierciedleniem uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny są w tym czasie nadciągające z całej Polski piesze pielgrzymki na Jasną Górę, tworzące w widoku z lotu ptaka jakby wielką, kurczącą się gwiazdę. To z kolei wielki znak na ziemi, w centrum którego — podobnie jak w Apokalipsie — stoi zwycięska Niewiasta. To Kościół w drodze.
Pielgrzymi idący na Jasną Górę śpiewają: „Matko, która nas znasz, z dziećmi Twymi bądź. Na drogach nam nadzieją świeć, z Synem Twym, z nami idź”. To wołanie Kościoła Pielgrzymującego, który żyje nadzieją udziału w chwale Maryi Wniebowziętej.
Najważniejszym przywilejem Maryi, z którego wynikają wszystkie inne, jest Boże Macierzyństwo. Jest Ona Bogurodzicą, czyli Matką Bożego Syna. „Maryja nie została czysto biernie przez Boga użyta, lecz wolną wiarą i posłuszeństwem czynnie współpracowała w dziele zbawienia ludzkiego” — uczy Sobór Watykański II (Lumen Gentium, 56). Ewangelia ukazuje Matkę Pana obecną w najważniejszych momentach Jego zbawczego posłannictwa — od Nazaretu aż po wieczernik. Rodzi Chrystusa w Betlejem, ale jest zarazem obecna w kluczowych momentach życia Kościoła.
MATKA KOŚCIOŁA
„Maryja, która od początku oddała się bez reszty osobie i dziełu Syna, nie mogła tego macierzyńskiego oddania nie przenieść od początku na Kościół” — pisze Jan Paweł II (Redemptoris Mater, 40). Dlatego właśnie Paweł VI, zatwierdzając podczas Soboru Watykańskiego II „Konstytucję o Kościele” (Lumen Gentium), której jeden z rozdziałów poświęcony jest Maryi, ogłosił Ją Matką Kościoła. Jej macierzyństwo względem wspólnoty wierzących polega przede wszystkim na pośrednictwie, które jest uczestniczeniem w funkcji Jedynego Pośrednika, Jezusa Chrystusa.
Obchodząc uroczystość Wniebowzięcia Kościół wyraża wiarę w ścisłe zjednoczenie Matki z Bożym Synem, zarówno w Jego pierwszym przyjściu na ziemię, jak i w drugim, przy końcu czasów. W ten sposób Maryja nie tylko przyczynia się do łączności Kościoła Pielgrzymującego z „eschatologiczną rzeczywistością Świętych Obcowania”, ale sama jest „pierwowzorem Kościoła w porządku wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem” (L G 63).
Kościół, czyli wspólnota wierzących, „rozważając Jej tajemnicę świętości i naśladując Jej miłość oraz spełniając wiernie wolę Ojca, dzięki przyjmowanemu z wiarą słowu Bożemu sam także staje się matką: przez przepowiadanie bowiem i chrzest rodzi do nowego i nieśmiertelnego życia synów z Ducha Świętego poczętych i z Boga zrodzonych” (L G 64).
Maryja jest Matką Kościoła (Mater Ecclesiae), a Kościół, jako wspólnota zjednoczonych z Bogiem i pomiędzy sobą braci, staje się duchowo macierzyński (Ecclesia Mater). Kościół jako Matka rodzi swoje dzieci do tej chwały, jaką cieszy się Maryja, a która będzie udziałem naśladujących Ją wówczas, gdy „w Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1 Kor 15, 22).
Matka Boża jest „eschatologicznym wypełnieniem Kościoła” (RM 6 ) i dlatego Kościół „kroczy śladami wędrówki odbytej przez Maryję Dziewicę, która szła naprzód w pielgrzymce wiary” (RM 2).
KOŚCIÓŁ DOMOWY – RODZINA
Macierzyńska funkcja Kościoła realizuje się przede wszystkim w rodzinie, jako że jest ona „pierwszą wspólnotą powołaną do głoszenia Ewangelii osobie ludzkiej” (Familiaris Consortio, 2). Rodzina chrześcijańska jest żywym odbiciem i historycznym ukazaniem tajemnicy Kościoła. Jest wpisana w zbawcze posłannictwo Kościoła. Można powiedzieć, że stanowi swoisty Kościół w miniaturze. Często też mówi się o rodzinie jako Kościele domowym.
Prawdziwa pobożność maryjna w rodzinie, polegająca na naśladowaniu Jej cnót sprawia, że rodzina nie tylko ma obiecany udział w chwale niebieskiej, lecz przez dojrzałą miłość staje się „początkiem nieba na ziemi”.
Maryja Wniebowzięta jest Matką Kościoła. Jest również Matką Kościoła domowego. Wychowuje członków rodziny swoim przykładem żywej wiary i zawierzeniem Bogu w sytuacjach kryzysowych. Najświętsza Maryja Panna swą niepokalaną czystością uczy poszanowania dla macierzyńskiej godności kobiety. Jako Służebnica Pańska daje przykład apostolskiej postawy i delikatnej miłości. Wzywa do wierności Bożym przykazaniom („Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” — J 2, 5).
Ojciec święty Jan Paweł II zauważył, że „przyszłość ewangelizacji w dużej mierze zależy od Kościoła domowego” (FC 52). Walka, jaką Kościół — także w rodzinie — musi stoczyć ze „smokiem zła”, skłania, by zwrócić się do zwycięskiej Matki Kościoła, która w tej „nieprzyjaźni” pozostaje „znakiem niezawodnej nadziei” (RM 11). To zwrócenie się do Maryi powinno uświadomić każdemu chrześcijaninowi i każdej rodzinie własne niewierności w „kroczeniu za Maryją w pielgrzymce drogą wiary”.
ODDAJMY SIĘ POD OPIEKĘ WNIEBOWZIĘTEJ
Nawet pośród codziennych trudności my – chrześcijanie – nigdy nie powinniśmy tracić pogody ducha i pokoju. Świetlisty szlak Wniebowziętej jaśnieje jeszcze bardziej, kiedy wydaje się, że na horyzoncie gromadzą się ponure mroki cierpienia i przemocy. Jesteśmy pewni, że z wysoka Maryja strzeże naszych kroków z czułością i troską, uspokaja nas w godzinie ciemności i burzy oraz podtrzymuje nas swoją matczyną ręką.
Chrystus, będąc obecny w łonie Swej Matki, uczynił Ją szczególnie piękną blaskiem Jego miłości. Prośmy Boga, aby tchnął w nas Ducha uwielbienia i służby. Uwielbiajmy Boga razem z Maryją. Niech słowa Jej pieśni uwielbienia staną się także naszymi. Niech dziękczynienie płynące z Jej ust będzie naszym dziękczynieniem, a doświadczenie miłosierdzia stanie się naszą codziennością.
Niech Maryja, wzięta z duszą i ciałem do nieba, wstawia się za nami. Prośmy Boga, aby nasza wiara była na wzór wiary Maryi, tak abyśmy potrafili całkowicie zaufać Panu i być Mu posłuszni. Módlmy się też za polskie rodziny, aby naśladując Maryję Wniebowziętą zdolne były ocalić największe wartości chrześcijańskie w konfrontacji ze współczesnym światem.
Anna Borawska
fot. Adobe Stock
video: YouTube









