Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Łomża: ŁKS kończy rok na ostatnim miejscu w III lidze

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

ŁKS Łomża kończy rok na ostatnim miejscu w III lidze. Remis w ostatniej kolejce z Unią Skierniewice nie poprawił sytuacji biało-czerwonych w tabeli i zostają oni czerwoną latarnią rozgrywek.

Ciężko jest napisać coś dobrego po bardzo słabej jesieni w wykonaniu ŁKS-u Łomża. Ambicje zarządu były wielkie, ale zderzyły się one z rzeczywistością dość brutalnie. W 18 meczach łomżyńska drużyna odniosła zaledwie 3 zwycięstwa, 3 razy zremisowała i 12 razy była pokonana.

Czy jestem tym zaskoczony? Nie. O tym, że Hubert Błaszczak nie powinien być trenerem mówiłem, pisałem już wielokrotnie i uważam ten okres za zmarnowany. Można już tylko gdybać, czy gdyby szybciej zdecydowano się na zmianę Błaszczaka wyniki byłyby lepsze. ŁKS w tej rundzie charakteryzował brak pomysłu na grę, wiele podań granych do tyłu, wszystko odbywało się zbyt wolno, aby zaskoczyć przeciwnika.

Jednak za słabą grę ŁKS-u nie tylko odpowiada trener Błaszczak i zawodnicy, którzy do klubu przyszli i którzy poza kilkoma wyjątkami nie dali odpowiedniej jakości. Konkretnie mam na myśli trenera od przygotowania motorycznego, który został zatrudniony po to, aby było mniej urazów. Zadziałało to wręcz przeciwnie, bo urazów było całe mnóstwo. Kibic łomżyńskiego klubu i współprowadzący audycję Sportowa Łomża Sebastian Chrzanowski mówi, że jedną z kluczowych kwestii które zaważyły o słabej rundzie były właśnie liczne kontuzje.

– Przede wszystkim kontuzja Rafała Maćkowskiego i innych zawodników, chociażby Dawida Rosiaka (…) Kontuzje są wynikiem albo przetrenowania, albo urazów z przeszłości, albo tego, że zawodnicy nie są prowadzeni w sposób prawidłowy jeżeli chodzi o przygotowanie motoryczne. Ciężko mi ocenić jak to u nas wyglądało, ale mam nadzieję, że nowy sztab, który będzie pracował z tym zespołem wyciągnie odpowiednie wnioski i jeśli coś było nie tak, to jednak będzie działał w taki sposób, żeby było jak najmniej kontuzji w tym zespole.

Oczywiście kontuzje to jedno, a drugie to to, jak zawodnicy wyglądali fizycznie na boisku, a wyglądali bardzo słabo, co miał dostrzec też nowy sztab. Pytanie czy nowy duet trenerski, w postaci pierwszego trenera Marcina Płuski i jego asystenta Grzegorza Białka, przyjdzie również ze swoim trenerem od przygotowania motorycznego, czy jednak żadnych zmian w tym zakresie nie będzie. Czas pokaże.

Mimo bardzo słabej rundy, ŁKS ma tylko 2 punkty straty do miejsca gwarantującego utrzymanie, więc ta różnica punktów jest tak naprawdę żadna.

– Tych zespołów, które włączą się do walki o utrzymanie jest więcej niż tylko ŁKS Łomża. Pomimo tego, że zajmujemy ostatnie miejsce, to różnice nie są tak duże i czysto teoretycznie, gdybyśmy wygrali 3-4 pierwsze spotkania, to ta sytuacja wygląda zgoła inaczej. Ze swojej strony zachęcam do kibicowania, bo to jeszcze nie koniec. Przy bardzo dobrze przeprowadzonym okresie zimowym, możemy jeszcze osiągnąć taką pozycje 12-13, która gwarantuje utrzymanie – mówi Sebastian Chrzanowski.

Więcej jeżeli chodzi o podsumowanie rundy w wykonaniu ŁKS-u Łomża już w tę środę w audycji Sportowa Łomża. Start o godzinie 19.

fot. ŁKS Łomża

Autor B. Ś.

2023-11-27

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane