Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do sejmiku województwa podlaskiego. Jednak o władzy na Podlasiu zdecyduje Stanisław Derehajło, który zapewnia, że na razie o negocjacjach z żadną z partii nie myśli. – Mam wszystkich powyżej pępka – mówi naszemu dziennikarzowi.
PiS ma 15 mandatów, Koalicja Obywatelska z Trzecią Drogą 14 i jeden mandat należy do Konfederacji, a konkretnie właśnie do Derehajły. Wicemarszałek województwa Marek Olbryś mówił na naszej antenie jeszcze przed oficjalnymi wynikami, że jest otwarty na koalicję z Konfederacją.
– Żeby rządzić dobrze i sprawnie to będziemy zachęcać do współpracy pozostałe ugrupowania. Najbliższym rozwiązaniem jest Konfederacja. Będziemy rozmawiać i wspólnie ustalać gdzie mamy podążać i tworzyć jak najlepszy plan dla województwa.
Co na to sam zainteresowany? Stanisław Derehajło mówi nam, że nie prowadzi negocjacji z żadną ze stron.
– Nie odbieram telefonów. Mam wszystkich powyżej pępka. Najpierw niech się wszystko ułoży, obejmiemy mandaty i będziemy rozmawiali o tym, jak chcemy zbudować województwo podlaskie. Stołki mnie nie interesują – mówi nam polityk.
Stanisław Derehajło pytany o to, czy jednak nie jest mu bliżej do Prawa i Sprawiedliwości przypomina, że PiS „odwołało go z zarządu”. W kończącej się kadencji samorządu Stanisław Derehajło był przez 3 lata wicemarszałkiem województwa reprezentując Porozumienie. Został jednak odwołany jesienią 2021 roku. Miało to związek z odejściem Porozumienia z rządu.









