Łomżyńscy policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę, który wybrał nietypową drogę ucieczki przed funkcjonariuszami. Kierujący fordem 41-latek wjechał… na ścieżkę rowerową i kontynuował tam jazdę. Został jednak złapany, a teraz grożą mu trzy lata więzienia.
Jak mówi podkomisarz Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej Policji w Łomży, do zdarzenia doszło we wtorek (18.11) nad ranem.
– Policjanci z łomżyńskiej drogówki, patrolując ul. Sikorskiego zauważyli forda z niesprawnym oświetleniem. Postanowili zatrzymać go do kontroli. Wtedy kierowca wjechał na chodnik oraz drogę rowerową i tak kontynuował jazdę, jakby myślał, że dzięki temu uniknie kontroli. Po zatrzymaniu policjanci wyczuli z samochodu zapach alkoholu. Okazało się, że zarówno kierowca, jak i pasażer są nietrzeźwi. Kierujący fordem 41-latek w organizmie miał ponad 1,6 promila alkoholu. Jego samochód został odholowany na parking strzeżony. Policjanci zatrzymali prawo jazdy 41-latka oraz dowód rejestracyjny od forda – relacjonowała policjantka.
Po wykonanych czynnościach obaj mężczyźni zostali przekazani wskazanym osobom, ale to nie koniec sprawy. 41-letni mieszkaniec gminy Łomża odpowie bowiem przed sądem za swoje nieodpowiedzialne zachowanie. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Fot. KMP Łomża









