Wypadek 9-latka z gminy Śniadowo to dowód na to jak niebezpieczne są hulajnogi. Chłopiec wyjeżdżając na hulajnodze bez silnika z drogi podporządkowanej nie ustąpił pierwszeństwa kierującemu Volvo. W związku ze zderzeniem 9-latek trafił do szpitala w Białymstoku.
Przypomnijmy , że wraz z początkiem czerwca w życie weszły nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa najmłodszych uczestników ruchu. Dzieci i młodzież poniżej 16-stu lat mają obowiązek jazdy w kasku ochronnym na rowerze, hulajnodze elektrycznej i urządzeniach transportu osobistego.
Zdaniem Roberta Czerwińskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łomży taki obowiązek powinien zostać wprowadzony zdecydowane wcześniej.
-Z mojej perspektywy, dziwię się, że te przepisy wchodzą tak późno. O ile lata temu mieliśmy rowery, które były można powiedzieć dość powolne, to w tej chwili rowery elektryczne czy też hulajnogi są bardzo niebezpieczne ze względu na ich budowę i te kaski powinny być jak najbardziej obowiązkowe. Według mnie do tego rodzice powinni zadbać jeszcze o to, żeby dziecko miało nie tylko kask, ale także ochraniacze na ręce i nogi – mówi dyrektor łomżyńskiego WORD-u.
Za brak kasku, rodzice, bądź opiekunowie dostaną stuzłotowy mandat.









