Kochani, sierpniowe dni pełne są wspomnień o ważnych wydarzeniach z historii naszej Ojczyzny. Pamiętamy o bohaterach bitwy warszawskiej z 1920 roku, powstania warszawskiego z 1944 roku. Myślimy o Jasnogórskich Ślubach Narodu z 1956 roku i solidarnościowym zrywie z początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Mimo upływu lat te wydarzenia są żywe w naszej pamięci narodowej i pozostają niezwykłym świadectwem heroizmu Polaków, świadectwem ich męstwa, ofiarności, umiłowania Ojczyzny i przywiązania do chrześcijańskich wartości. Nawet najeźdźcy potrafili dostrzec, że jako naród z wiary czerpiemy siłę do walki o wolność, że nadzieję na zwycięstwo pokładamy w Bogu.
Bł. kard. Stefan Wyszyński wspominał, że po upadku powstania warszawskiego służył chorym w wojskowym szpitalu frontowym koło Izabelina. Któregoś dnia zatrzymał go pracujący tam lekarz – oficer niemiecki. Wyciągnął z kieszeni jakąś fotografię i kazał mu ją oglądać. Bł. Wyszyńskiemu spieszyło się bardzo do chorych i dlatego niechętnie wziął zdjęcie do ręki. To, co na nim zobaczył i co usłyszał od oficera, wstrząsnęło nim do głębi. Figura Chrystusa z frontonu kościoła św. Krzyża leżała na warszawskim bruku, a dłoń Chrystusa wskazywała nietknięty napis na cokole: Sursum corda! – W górę serca! Wtedy oficer powiedział: „Jeszcze Polska nie zginęła”. Do zdumionego Błogosławionego podeszło kilku innych oficerów, a jeden z nich zawołał: „Sursum corda! Sursum corda!”. Było to na kilka miesięcy przed wyjściem okupantów niemieckich z Warszawy.
Minęło wiele lat. Zdawało się, że nowy reżim – komunistyczny, na dobre odbierze Polakom nadzieję na prawdziwą wolność. I oto 2 czerwca 1979 roku na Placu Zwycięstwa w Warszawie stanął papież Polak. W pamiętnej homilii powiedział: „Nie sposób zrozumieć tego narodu, który miał przeszłość tak wspaniałą, ale zarazem tak straszliwie trudną – bez Chrystusa. Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu”.
Dzisiaj, kochani, wracam pamięcią do tych wydarzeń sprzed lat, aby w tegorocznym sierpniu – miesiącu abstynencji, jeszcze silniej wybrzmiało nasze wołanie o Polskę silną wiarą i trzeźwością. W walce o wolność wewnętrzną nas samych i wszystkich Polaków musimy pamiętać, żeby swoje serca wznosić zawsze w górę – do Chrystusa. Nie wolno nam się zniechęcać, opuszczać rąk, poddawać się zwątpieniu. Jeśli zaufamy Zbawicielowi – zwyciężymy!
Zwracam się szczególnie do osób, które tak bardzo cierpią z powodu nałogów bliskich. Naprawdę nie sposób opisać słowami waszych cierpień, bólu i łez. Zdaje się czasem, że wasze życie legło w gruzach. Tak ważne jest, aby wtedy oczyma ducha zobaczyć rękę Zbawiciela wskazującą napis: „W górę serca!”. Jeśli w sercu jest nadzieja, wtedy łatwiej zobaczyć i przyjąć pomocną dłoń życzliwych nam ludzi. Wtedy łatwiej nieść codzienny krzyż.
Myślę także o tych wszystkich, którzy walczą o odzyskanie utraconej wolności. Korzystając z koniecznej pomocy specjalistów od uzależnień nie zapominajcie o umacnianiu wiary otrzymanej na chrzcie świętym. Ten, który człowiekowi daje zwycięstwo, ma Imię. Jest Nim Jezus Chrystus.
Św. Jan Paweł II prosił nas usilnie, abyśmy „mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, [abyśmy] szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało”. Prosił nas, swoich umiłowanych rodaków, abyśmy nigdy nie odstąpili od Chrystusa i nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka.
Kochani, wypełnijmy tę prośbę pielęgnując swoją wiarę, troszcząc się o życie sakramentalne, o bliską więź z Jezusem. Tym świadectwem żywej wiary dzielmy się w swoich rodzinach i wszędzie tam, gdzie nas Pan posyła. Dzielmy się również świadectwem wolności wewnętrznej, której pięknym przykładem może być dobrowolna abstynencja od alkoholu. Niech ten szczególny sierpniowy czas będzie dla nas wszystkich czasem pełnym nadziei.
W górę serca!









