Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Ku Trzeźwości Narodu – Uzależnienia ukazują porażkę odczłowieczonego świata

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Kochani, 9 września obchodzony jest Światowy Dzień FAS. Jego celem jest przypomnienie społeczeństwu, że kobiety w stanie błogosławionym nie mogą pić nawet najmniejszej ilości alkoholu w żadnej postaci. Jeśli nie przestrzegają tego zakazu, to ich dzieciom grożą poważne konsekwencje zdrowotne. FAS, czyli Alkoholowy Zespół Płodowy, to zespół wad wrodzonych, obejmujący zaburzenia fizyczne i umysłowe dziecka. Może on wywołać niepełnosprawność umysłową, wiele dysfunkcji mózgu oraz anomalie rozwojowe i prowadzi do zaburzeń zachowania.

Autorami tej inicjatywy pod koniec ubiegłego wieku byli rodzice wychowujący dzieci z FAS. Wybrali oni dzień 9 września, który jest dziewiątym miesiącem roku, aby uświadomić, że przez 9 miesięcy kobiety w ciąży obowiązuje bezwzględna abstynencja od alkoholu. Mimo że ta wiedza staje się coraz bardziej powszechna, to jednak nadal tysiącom dzieci alkohol odbiera zdrowie i szansę na normalne życie. Eksperci szacują, że rocznie w Polsce rodzi się 9 tysięcy dzieci z pełnoobjawowym FAS, a jeszcze więcej, bo aż 90 tysięcy dzieci przychodzi na świat z pewnymi niekorzystnymi skutkami, które noszą nazwę Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych, czyli FASD. Trzeba więc stale przypominać, że nawet niewielka ilość alkoholu, na przykład jedno piwo czy lampka wina, wystarczy, by wyrządzić poważne szkody zdrowotne dziecku rozwijającemu się w łonie matki.

Pomyślmy dzisiaj, że przyrzeczenie „stania na straży budzącego się życia”, wypowiedziane w Jasnogórskich Ślubach Narodu, obejmuje także troskę o abstynencję od alkoholu wszystkich matek noszących pod sercem swoje dzieci i karmiących je piersią. Ta troska jest nie tylko ich obowiązkiem, ale także ojców dzieci, najbliższej rodziny i wszystkich odpowiedzialnych za zdrowie matki i dziecka. Oni powinni wspierać matkę i dziecko, chronić przed niebezpieczeństwem i świadczyć, że dar życia – jak mówią Jasnogórskie Śluby, jest „największą łaską Ojca wszelkiego życia i najcenniejszym skarbem narodu”.

Kochani, pod koniec sierpnia Ojciec św. Leon XIV spotkał się z osobami zajmującymi się problemem narkotyków. Podczas audiencji padły niezwykle ważne słowa, ukazujące źródło tragedii zniewolenia nałogami. Ojciec święty powiedział, że „uzależnienia są złożonym zjawiskiem, które ukazują porażkę odczłowieczonego świata”. To prawda, że świat, w którym przestaje się cenić życie człowieka, w którym brakuje prawdziwej miłości opartej na Bożym prawie, taki świat staje się niebezpiecznym, wrogim dla człowieka miejscem, w którym króluje cierpienie, samotność, rozpacz. Świat bez Boga jest światem, który jest zawsze przeciwko człowiekowi. Taki świat jest jedną wielką porażką. Jakże wielu ludzi, zwłaszcza młodych, ufa jednak tym, którzy ukazują życie bez Boga, bez Jego praw, jako życie w prawdziwej wolności. A kiedy doświadczają tragicznych konsekwencji tego kłamstwa, zdarza się, że szukają rozwiązania swoich życiowych problemów w samounicestwieniu.

Podczas wspomnianej audiencji papież Leon XIV podkreślił też niezastąpioną rolę rodziny w ochronie przed uzależnieniami. To właśnie rodzina „jest miejscem, w którym pielęgnuje się życie [człowieka], otacza się je troską i kształtuje jego przyszłość”. Papież dodał, że „nie ma lepszej obrony przed narkotykami niż dobra rodzina”. To dotyczy, kochani, wszystkich problemów uzależnień. Ks. dr Marek Dziewiecki często podkreśla, że „w problemy alkoholowe i inne uzależnienia popadają najczęściej ludzie, dla których życie staje się coraz większym ciężarem, bo wiąże się z pasmem porażek, cierpienia, niepokojów, lęków. Czasem to wszystko jest skutkiem osobistych błędów czy grzechów danej osoby. Czasem jednak jest to głównie skutkiem zła popełnianego przez innych ludzi. Dzieje się tak np. wtedy, gdy dzieci mają rodziców w kryzysie, gdy nie doświadczają w domu miłości, gdy nie otrzymują od rodziców solidnego wychowania, albo gdy ulegają destrukcyjnemu wpływowi rówieśników czy demoralizatorów. W obliczu życia, które dręczy zamiast cieszyć, każdy z nas ma dwie możliwości: albo zmieniamy siebie i poprawiamy naszą sytuację życiową, albo usiłujemy uciekać od prawdy o sobie i szukamy chwilowej ulgi czy „zapomnienia” poprzez alkohol, narkotyk, hazard, seks, ucieczkę w świat wirtualny”.

Bądźmy świadomi tych problemów, a w trudnych sytuacjach życiowych – także tych związanych z uzależnieniami, szukajmy zawsze dobrych rozwiązań, które oparte są na wierze, nadziei i miłości.

bp Tadeusz Bronakowski

Autor L.B.

2026-09-11

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane